Mój mąż też nie zrezygnował z piwa ale znacznie rzadziej pije i w mniejszych ilościach raczej jak się spotykamy ze znajomymi żeby nie powodować nie potrzebnych pytań. Natomiast dobre czerwone wino które uwielbiamy, zostało tyle że w znacznie mniejszych ilościach. Ale wyczytałam że powinien jeść różne nasionka słonecznika, dyni, orzechy brazyliskie i dużo warzyw i owoców z czego akurat jest bardzo zadowolony.
Ale musiał on zobaczyć wyniki badań swoich i dopiero wtedy tak na serio wziął sie za siebie, może u Was Asita nie będzie takiej potrzeby.
A ja dzisiaj idę do szpitala do koleżanki z pracy, która tydzień temu urodziła córeczkę, tzn zrobili jej cesarkę i to dwa miesiące wcześniej, bo ona ma problemy z serce i dostała tak wysokiego ciśnienia, że było zagrożenie pęknięcia łożyska. Poprzednią córeczkę w ten sam sposób urodziła tyle, że jeszcze dwa tygodnie wcześniej. Także maleństwo leży w inkubatorze, a koleżanka potwornie się nudzi.