reklama

Staranka od stycznia 2012.

Margotko dziękuję :* Więc na razie clo, teraz jest 3 cykl wię może w końcu się uda:szok:
Będę musiała wyprosić mojego gina o NFZ, bo pewnie na jednym razie się nie skończy;-)
Ja już nie liczę, że się udało, bo liczyłam tak przez długi czas i efektów jak nie było widać tak nie widać, więc muszę sobie jakiś plan działania założyć :tak:bo inaczej zwariuję. Ja jestem z tych osób, które nie potrafią na miejscu usiedzieć:rofl2:
 
reklama
Hej dziewczynki!
Dzisiaj temat jedzenia mnie nie przyciągnął i tak bo cały dzień byłam w rozjazdach i dopiero kompa odpaliłam.
Zresztą nie starałyście się, bo nawet słowo nie padło co dzisiaj na obiad...:-D
U mnie krem z brokułów, a teraz bigos gotuję:)

Asitko mój mąż nawet w połowie takich wyników jak Twój nie ma więc się jeszcze nie zamartwiaj. U nas jak się wyniki nie poprawią to tylko i wyłącznie in vitro wchodzi w grę.
Ogólnie radzę jednak wybrać się do androloga, ale w przypadku jak przepisze jaką kolwiek receptę, to lepiej sprawdź to w internecie. Mojemu mężowi androlog przepisał proviron, który faktycznie poprawia ponoć jakość, ale działa źle na ilość i niestety wyczytałam to trochę za późno, a potem potwierdzili to w klinice leczenia niepłodności, bo w takowej też już byliśmy.
Niestety z leczeniem panów to trochę takie strzelanie w ciemno w dodatku bardzo długotrwałe, bo podają jakieś leki, a wynik działania leku kontrolujesz po 3 miesiącach, bo tyle czasu trwa pełna wymiana plemników.
Ja mojemu mężowi też kupiłam salfazin i macę, oprócz tego L-karnitynę i selen także porządny zastrzyk.
I niestety nie ma jakiegoś złotego środka bo każdy facet inaczej na to reaguje. Także postaraj się uzbroić w cierpliwość.
Życzę Ci, żeby u Was leczenie przyniosło lepsze rezultaty niż u nas. Bo my coraz bardziej oswajamy się z myślą, że tylko in vitro nam zostało, jedyny pozytyw to ostatnia decyzja Tuska, bo niestety wiąże się to z gigantycznym wydatkiem.
Pozdrawiam Was wszystkie i śmigam jeść.
 
nie wiem czego mi się chce...:( jeśc ale na nic ochoty nie mam... niech ktos mi zrobi coś do jedzenia!
PIANKA jak dobrze ze zyjesz po zetknieciu się z ''mamusia'':-D jak się czujesz??
NOELLE a Ciebie wcieło czy co??
ASITA nie zakładaj najgorszego. może pani ginekolog cos poradzi jak spojzy na to fachowym okiem. nie będzie źle. zobaczysz:)
BZIBZIOK to smacznego:) a Ty teraz męża wysyłasz na ponowne badania czy mi sie przyśniło??

Tusk chociaż raz coś madrego wymyślił dla budowania rodziny. ciekawe co z macierzyńskim?? przy moim szczesciu to napewno się nie załapie. pecha w zyciu to ja mam jak nikt inny:no:
 
Pianko wróciłaś :))

ja też sie dzisiaj zastanawiałam co z Noelle
aa znalazłam Noelle udziela sie w majówkach , dzisiaj szła do gina bo miała bóle brzucha, oby wszystko było dobrze

Rózniczko piękny skok :)
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny !
Mynia prawie na lotnisku :) Fantanstiko! Mynia - trzymaj się!
Asitko, nie trać wiary że się uda naturalnie :) Daj sobie czas do końca roku chociaż, tak jak wszystkie zakładałyśmy:-D
Bzibziok, narobiłaś mi chęci na biggossss... u nas w domu mąż gotuje bigos - chyba go namówię, by zrobił! Niedobra Ty ! :)
Pianka - jesteś strasznie dzielna w sprawie teściowej - gratuluję :)
Margotko, Agnieszko jak się macie ?
Czarnooka, jak się masz, czy już spokojniej u Ciebie? Samopoczucie lepsze?
Kinga 85 - czekamy, czekamy i paluchy zaciskamy!

Ja wczoraj byłam u ginki, no i niestety pęcherzyka nie ma dominującego - tylko taki na 5 mm , a powinien już jakiś być w 11 dniu... Także dla treningu można serduszkować... No i muszę zrobić badanie z obciążeniem na hiperprolaktynemię... No nie powiem, trochę mnie to podłamało, ale coż zrobić?!
Ja jutro lecę na krótki urlop, przywiozę nam do Polski deko włoskiego słoneczka...
Także trzymajcie się Kochane !
Tak wrócę, to mają być co najmniej 2 fasolki u którychś z Was! Bo nam inaczej statystyka spadnie !
:happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy:
 
Jilka serduszkuj :) U mnie w 16dc pęcherzyk dominujący miał tylko 9mm i teraz jestem w ciąży :) Tobie też życzę tego cudu:tak:. U mnie ok, trochę mnie mdłości męczą ale ogólnie jest ok :) Jutro wchodzimy w 9tc i rano idę na badania z krwi i moczu żeby na wizytę u ginka mieć już wszystko zrobione :) Udanego pobytu w PL :)

Kurczę, kapusty kiszonej mi się chce:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry