reklama

Staranka od stycznia 2012.

Sailor mój mąż przed @ zawsze mi tak mówi, że brzuch mam większy i (.)(.) jakiś większe ja mu zawsze mówię, że to od tej ciąży urojonej mi tak zostało albo on ma teraz urojona :-D:-D:-D
 
reklama
Ficarko tulam mocno :* Nawet nie mogę sobie wyobrazić co przeżywasz kochana :( Smutne to, że ktoś kto pragnie maleństwa nie może go mieć przez chorobę... Ja bym chyba w takim przypadku nie zdecydowała się na dziecko, bo później mogłoby się wychowywać bez mamy, a Ty byś nie widziała jego uśmiechu i tego jak dorasta... Nie wiem nawet co tu poradzić... Może ratunkiem dla Ciebie, dla Was byłoby wynajęcie surogatki? Nie bardzo jestem zorientowana w tym temacie ale może to byłoby jakieś rozwiązanie.

Sailor nawet tak nie myśl bo po tyłku od razu dostaniesz! Nowy ginek wziął Cię w obroty i raz dwa zaciążysz, musisz się tylko zrelaksować i nie myśleć ciągle o dzieciątku.

Dziewczyny ja wiem, że łatwo się mówi wyluzuj, nie myśl o tym itd, bo sama nie potrafiłam wyluzować. Myślę, że gdyby nie to wesele koleżanki, drinki i pełen relax to do tej pory nie byłabym w ciąży, bo poprostu nie potrafiłam wyluzować... A tak alkohol i dobra zabawa zrobiły swoje.
 
Gosiaku zorbiłąś mi smaka na dobrego drinka :-)
Asito ja mu wczoraj właśnie powiedziałam,że może poudawać z moim brzuchem że tam coś jest ewentualnie pogadać z jajeczkami moimi gdzie mają gnać po owulacji :-D
 
Wcześniej nie zastanawiałam się w ogóle nad tematem surogatek, jednak jak temat zaczął dotyczyć mnie zapytałam Tomka, co o tym myśli, ale powiedział, że to NIEMORALNE i uważa temat za zamknięty...
 
Gosiu ja wiem wszystko o adopcjach i choćbym chciała to przyśpieszyć to nie ma takiej opcji. Oczywiście adopcja ze wskazaniem przyśpieszyłaby to o ok. 2 lata (jeśli znalazłabym matkę, która chce oddać dziecko do adopcji zanim zrobiłby to ośrodek), ale to z 9 lat, które obliczyłam zrobiłoby się 7, więc żadna różnica, a nerwy straszne. Rok temu weszła ustawa, że trzeba mieć kwalifikacje OA żeby adoptować ze wskazaniem, więc to jakoś znacząco nie zmienia naszej sytuacji. Szybka adopcja ze wskazaniem (bez kwalifikacji i kursów) jest możliwa tylko w linii pokrewieństwa, więc najdalej musiałabym mieć jakąś kuzynkę, która nie mogłaby wychować swojego dziecka... Wszystko to zagmatwane i czasowo chore, moim zdaniem.
 
Fiacario powiem Ci że ja na surogatkę bym się nie zdecydowała bo nigdy nie wiadomo co by wyszło z tego, mało się słyszy, że kasę wzięły a później dziecka nie oddają..... a jak byś wzięła w rodzinę zastępczą i potem adoptowała nie byłoby szybciej????

Sailor jaki masz śliczny suwaczek nowy :tak:
 
Strasznie długo to trwa, taka adopcja, to niby dla dobra dzieci żeby sprawdzić rodzinę czy się nadaje itd a tak naprawdę to moim zdaniem krzywdę troszkę robią dzieciom, bo wiele osób czekając tyle lat w końcu rezygnuje a dzieci dorastają, a przeważnie chce się wziąć maluszka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry