reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Ja jestem, ale nie wiem co napisać...chyba myślę tak jak Wy dziewczyny, że to nigdy nie nastąpi...wolałabym się dowiedzieć, że nigdy się nie uda i że trzeba stać się rodzicami w inny sposób...

ficaria czemu tak długo musicie czekać? ze względu na posiadanie własnego m? może poszukajcie innego ośrodka adopcyjnego? My musieliśmy trochę odwlec w czasie, bo musimy mieć opinię od pracodawcy, a ja dopiero dostałam umowę i jakoś nie wiem jak miałabym szefową o to poprosić....musimy przez to trochę się wstrzymać lub znaleźć inny ośrodek-jeszcze nie zdążyliśmy...

To dopiszę jeszcze coś: weszłam na stronę ośrodka adopcyjnego z mojego rodzinnego miasta i nie ma np. potrzeby posiadania takiej opinii! Więc co ośrodek to inaczej- przynajmniej porównałam 2- i z tego co pamiętam Asita kiedyś podawała linka do jakiegoś ośrodka i tam były jeszcze inne dokumenty. Trzymam kciuki, żebyście znaleźli taki ośrodek, w którym wcześniej będziecie mogli zacząć procedurę ;)
 
Ostatnia edycja:
Czarnooka ja mimo wszytsko trzymam kciuki za Twoje zdrowie i za II kreseczki! a ze zdrowiem to jest czasem tak, że ciąża paradoksalnie pomaga i ułatwa ustabilizować organizm:) &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Alg ale Cię dawno nie było!! Michaś ma cudne fotki a najważniejszy, że zdrowy!:)

Ficaria życzę Ci żeby decyzją którą podejmiecie była tą najwłaściwszą i najlepszą dla Was, dla Ciebie. Trzymaj się dzielnie i walcz o Wasze wspólne największe marzenie:*

Sailorku a Ty nie wypisuj takich bzdur, że tu sama zostaniesz!! zobaczysz kreseczki, fasolinka będzie i wtedy Ci się głupio zrobi, że tak pisałaś:p

Agnieszko gratki za zdane egzaminy! Ja już zapomniałam jak to jest hehe..

Noelle powodzenia na glukozie!


Ja dziś po pierwszej wizycie. Jest pęcherzyk ciążowy!! Endometrium ładne. Fasolinki jeszcze nie widać, ale za 2 tygodnie, 30tego wizyta żeby właśnie podejrzeć zarodek. Póki co 5 tydzień ciąży (3 tygodnie po zapłodnieniu).
Na moje boleści brzucha dostałam profilaktycznie duphaston i magnez.
Więc zaczynam się naprawdę cieszyć..:) byle do 30tego!
Oczywiście całą serię badań do wykonania.
 
Czarnooka nie smutać się mi tu proszę :* chociaż ja przed chwilą dudlałam i mój kochany mąż pocieszał mnie, że w następnym cyklu się uda i tak mijają miesiące.... ech coś nas często ostatnio doliny łapią :-( Romantyczna kolacja to super odstresujesz się troszkę kochana :tak:
Agnieszko gratuluje 7 miesiąca i zadania 2 egzaminów jutro na pewno dobrze Ci pójdzie trzymam kciuki :tak:
 
Dziewczyny nie myśleć tak proszę!! jakby zliczyć to my staraliśmy się dwa pełne lata, 24 miesiące! z czego przez ostatni rok, wszystkie wyniki były ok, nie można było się do czego doczepić więc tym bardziej spodziewaliśmy się, że się uda a ciąży jak nie było tak nie było...
aż tu nagle bach, dwie krechy... nie ma kochane reguły na ciążę... ale na każda przyjdzie pora!!
trzymam kciuki kochane!!! i nie traćcie wiary, że się uda!!:*
 
Sihaya to bardzo dobrze! Trzymam kciuki za kolejną wizytę!
Sailor tak jak pisałam kiedyś Myni-ja tu z Wami zostanę :P
Noelle kciuki za glukozę- potem możesz popoić wodą- przynajmniej u mnie tak było;-)
Agnieszka kciuki zaciśnięte za następne egzaminy
 
reklama
Witaj Fionko
Agacynda jak przeprowadzka?
Czarnooczko jak sie etraz czujesz?
Asitko, kurcze martwię się o Ciebie, rozumeim, że nie możesz iść na L4 ale ta Twoja choroba już naprawdę długo się ciągnie.
Siahaya a jak Twoje bóle pleców?
Ficarko, nie wiem co powiedzieć. Mam nadzieję, że uda wam sie adoptować dzidziusia jak najszybciej. Duzo dobrego Wam życzę
I ja z wami zostane dziewczynki... nigdy nie będe miala dziecka, wiem to. ja nawet nie umiem sobie wyobrazić jak to jest...
A jak jeszcze raz zobaczę zawiedzioną minę S to chyba sobie włosy wyrwę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry