Cześć kochane

Ja od wczoraj ledwo żyję, raz jest ok a po chwili mdłości i mega głód, zjem, przez chwilę jest lepiej, to po chwili wzdyma mi brzuch, zaparacia i znów mdłości z nazwijmy to "przejedzenia" bo jem mniej niż zwykle...
a dziś to bym caaaaaaaaaały dzień spała...
to tyle na temat moich aktualnych atrakcji

Rano byłam też na badaniach wszystkiego co się dało ( morfologia, mocz, cukier, tarczyca, toxo, różyczka,ospa, itd) o cenie ile zapłaciłam nawet nie mówię - nie wypada przy fasoli
Agacynda a propos toxo to mi gin powiedziała, że zarazi się można tak naprawdę od nieumytego mięsa i warzyw, a od kotka to jakbym "gołymi" rękami wybierała odchody z kuwety. Wystarczy ręce myć więc się nie martw
Czarnooka póki @ nie ma to ja trzymam kciuki!!
Różniczka super, że torbiel się wchłania
Plany walentynkowo-zajączkowo-aprilisowe macie super

życzę ich spełnienia dziewczyny:* choć tak mi się zdaje, że im mniej się planuje tym łatwiej... mnie te święta tak zaaferowały, że ani tempki nie mierzyłam, ani dni nie liczyłam, przytulanki były jak mieliśmy ochotę i się udało

z Wami też tak będzie
Domik co do zachcianek to ja dziś dostałam od jednego tatusia kawę z "pożegnania z afryką" i pachnie nie wiem czym pomarańczą(??) ale bosko!! pól mieszkania już nią pachnie

i jak tu mam się nie skusić??!!