reklama

Staranka od stycznia 2012.

hej dziewczynki :)
Wróciłam z weekendu...
Ale zimno jakoś dziś - bbrrrrrrrrrr
Sailorku, odpocznij trochę od pracy, znajdź coś spokojniejszego. Po co sobie masz prolaktynę ze stresu podwyższać? :P
Asitka, mówisz że mąż będzie w delegacjach...no trudno, trza będzie od czasu kupić bilecik do Wrocka i na małą turystykę się wybrać :D A nuż na "obczyźnie" się wyluzujesz, Chanelkę podkurujesz i bobo w brzusiu!
I tej wersji mi się proszę trzymać!
Agacynda, no niestety właściciel chciał Was koniecznie zachęcić mieszkaniem przez gadkę o sąsiadach, no szkoda bardzo znów ładować całość. Ale wygoda i bezpieczeństo i brak wkurzających elementów mieszkania to priorytety.
Marzen, do której pracujesz? do 22?
Mgiełko, jaka fajna Twoja córa i apartementos dzidziolos - pierwsza klasa!
Domik, jak tam brzusio? Pogłaskaj leciutko od ciotek

Chyba mnie naszło na naleśnika.... idę :)

Wszystkie dziewczynki pozdrawiam
 
reklama
Noelko, współczuję bezdomnego na wycieraczce, mój był ciut dalej ale też zobaczyłam go z zaskoczenia. No ale wycieraczka to by mnie dobiła...
Bzibzioczku mało się pojawiam, pewnie rozumiesz dlaczego... więc co tu będę mówić :)
Sailorku,, Asitko wy chudniecie a ja trzymam dietę i w miejscu stoję... pewnie też ze stresu... gdybym ja ze stresu chudła to byłabym niezła laska :P ale ja tyję dlatego jest jak jest :)
A Dukan nie tylko zakwasza ale też niszczy nerki, wątrobę i pewnie jeszcze mnóstwo innych rzeczy. I tak jak napisała Agacynda jojo murowane, ja przykładem :P
Agacynda mały podobny do A :) hihi
Domiczku, Lenka boska.
Różniczko w tym cyklu dałam spokój z luteiną bo chciałam zbadać hormony i widzisz... klops z tego wyszedł, ani luteiny ani zbadania hormonów...:(
Jillka smacznego :)
Sailorku kochanie siły jakoś nie mam na nic... ale mam nadzieję, że to wypalenie mi przejdzie niebawem :(
Szalik dla mojego S. kończę dziś na gwałt:) Bo jutro wysyłam mu paczuszkę walentynkową, szkoda, że bez dwukreskowego testu... :(
Widzę że przekroczyłyśmy 3000 stron, a to oznacza, że jestem tu od 2990 stron...Wszystkie, któe były tu przede mną już dawno w ciąży a nawet juz urodziły...
 
ja tylko na chwilkę żeby powiedzieć o wizycie u wet. a wiec Chanelka ma raka skóry złośliwego z przerzutami już na drugą tylną łąpę, no i ten gronkowiec się przypałętał dodatkowo, wet. dał jej zastrzyki i tabletki w czwartek wizyta kontrolna jeśli chociaż trochę się nie cofnie to będziemy musieli ją uśpić, masakra.... nie dosyć, że w ciąże zajść nie mogę to jeszcze nie wiadomo czy mój ukochany piesio wyzdrowieje....po prostu żyć mi się nie chce:no:
 
Jillka , tak pracuje do 22 :)
Asitko, przykro mi z powodu psiny. Wiem,że to ciężkie ale jeżeli ona cierpi, to chyba ......:(
Mynia Ty tez tak smutno piszesz:-(
Strasznie posępny zrobił się ten wątek, albo faceci na wyjazdach, albo brak owulacji, albo torbiel i do tego dochodza jeszcze stresy z zycia codziennego :(
 
Marzen... No smutno bo mi smutno... mam nadzieję, że wiosna to zmieni...
Asitko ja wiem jaki to ból śmierć zwierzaczka. Ja miałam pieska 17 lat. Do dziś płacze jak go wspominam. I zawsze jak Figiel broi mówię mu "żebyś Ty był taki jak Puch..." Ale miejmy nadzieję, że jakiś cud się zdarzy i Chanelka wyzdrowieje
 
Asitko, tule Kochana mocno :** bedzie dobrze :*

Myniu z ty podobienstwem do A to az parsknelam smiechem pod nosem hehe, a ja tu jestem od 2995 stron... od 6 strony chyba pisze z dziewczynami :) a widzisz ile sie naczekalam... wstrzelisz sie spokojnie:**
 
reklama
Agacynda, ja od 12 strony... ale Ty już prawie w połowie ciąży :) a ja co raz częściej myślę, że nigdy nie będę... już nawet zaczynam sobie wmawiać, że nie chcę żeby tak nie bolało...
Dobranoc kochanieńkie :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry