reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

fartem czy nie , ważne że się udało :-)
no nie bardzo mamy jak wyjechać , to nawet nie chodzi o to ,że ja nie potrafię wyluzować czy coś , bo tak nie jest , tyle że podejrzewam u siebie problemy z tarczycą... ale jutro idę do gin i powiem jej niech mi zleci badanie krwi, bo lepiej wiedzieć wcześniej co z tymi hormonami jest
 
reklama
cześć
a ja juz po weselu eybawilam sie ale moje buty tak mnie starły ze szok, w ta sobote jeszcze jedno wesele tylko trzeba jechac 150km:zawstydzona/y:
tak sie sluchajcie przeziebilam leci z nosa ze szok, a na wesele mialam taka chrype ze ledwo moglam mowic, taki mialam glos jakbym trenowala przed weselewm ze 4 dni heheh:-D:-D

aa i jeszcze jecno moje nerwy staja sie coraz bardziej nie do zniesienia, zaczyna byc coraz gorzej:-(:-(
 
Martila
Moze akurat sie udalo ;) a jak nie to starniek cd w koncu to sama przyjemnosc;-)

agacjone
a coz to tak nerwowo u ciebie? przez te tabsy co kiedys pisalas?

ja dzis jestem jakas nie kumata ciezko sie zebrac w sobie po weekedzie
 
Witam dziewczynki...nie wiem czy mnie t jeszcze pamiętacie...tyle się tu pozmieniało nowe osóbki widzę:)
U mnie...hmmmmm Wojtuś super sie rozwija:) Ma juz 3,5 misiąca:-) 13.09 2009 robilismy chrzest.teraz leży w wózku i próbuje gryźć gryzak:) Ale się denerwuje o nie umie jesszcze dobrze do buzi nakierowac:) A my z mężysiem 25 wrzesnia mielismy juz 5 rocznice ślubu:):-) Mąż kupił mi kwiatuszki:)i wziął sobie wolne:) i mi bardzo pomógł w te dni::) kochany:) aj musze isc bo juz kurdupelek płacze:):eek:napisze później:):tak:
 
HEJ :cool2::cool2:
Agacjone coraz bardziej nerwowa...ja też bo mała broi że hej...tyle razy jej mówie że nie wolno ale ona swoje jeszcze przy tym się do mnie odwroci i się śmieje:-) dziś dostała po łapskach bo mi tapete zerwała wczoraj i przykleiłam na taśme a dziś tą taśme zrywała :sorry:Wczoraj próbowała się puścic oparła sie pleckami o tapczan i troszke odpychała sie do przodu i machała rączkami przy tym bo jej sie to podobało,teraz znów to robi...:-)
jeszcze psa zaczepia i chce dac mu buzi... a i jeszcze jedno nauczyła sie robic kosi kosi ale tylko jak je pokaze raz kosi i mowie zrob kosi kosi to robi hehe fajno wyglada...
 
agacjone
ciotka ja Ci mówie goń do lekarza niech zmieni te tabletki , bo jeszcze trochę i do rozwodu doprowadzisz;-)

arla
@ dalej nie mam więc piłka w grze hehe ide dziś do tej gin moze mi powie coś co chcę usłyszeć;-)

marcy
nie wiem kiedy dokładnie mieliście rocznicę , ale wszystkiego naj naj naj :-)

ewelka
łobuz Ci rośnie hehe
 
martilla
dziękuję:) mielismy 25 wrzesnia:)
i trzymam kciuki i czekam na super nowinki:) hehe buziaki

Ewelka no to niezła łobuziarka ci wyrasta:) Ale dzieci sa ciekawe wszystkiego,my tez takie byłyśmy:)hehe
 
martilla,marcy
żebyście wiedziały....łobuz jak nie wiem...ale kocham ja nad życie!!nie wyobrażam sobie życia bez niej...jak jest mi smutno to biorę ją na ręce i przytulam do siebie...ona to lubi...ale i tak bardziej ciagnie do mnie,wyciaga do mnie raczki i skacze przy mnie aby ją wziąśc na ręce...:-)

Marcy wszystkiego dobrego.
My dopiero 26 pazdziernika bedziemy miec dwa lata po slubie
 
reklama
Marcy wszystkiego naj na rocznice:)
Martilla czekamy na fasolkę.
Ewelka- faktycznie łobuziara, musimy się koniecznie spotkac na pozku z dziećmi rozniosą wszystko razem:) dwa łobuzy pasują jak nie wiem:)


ja dziś jakoś ciężki dzień...nic mi się nie chce.... taka jakaś senna jestem...dołki jakieś znowu mam...ehh no i boli mnie ząb który ostatnio miałam zrobiony:/ masakrejszyn!
mały już nie gorączkuje, wysypka schodzi...tak więc jesteśmy na dobrej drodze.
myślimy nad zrobieniem małemu pokoju i przeniesieniem go z naszej sypialni... bardziej chodzi o to zeby zabawki wszedzie sie nie walały tylko w jednym miejscu. dziś dostanie dywan z domkami i ulicami. zobaczymy czy go zainteresuja obrazki. myślicie ze może mieć już swój pokój??? nianie mamy jakby co... no a pokój na przeciwko naszego także bedziemy go słyszeć.
dzis mam zamiar poprac jego kuretczki na zimę...ale jakoą narzie brak mi chęci:P
najchętniej bym się uwaliła i spała:)
wczoraj pożyczyliśmy naszego x-landera i torbę ciuszków.
teraz troszkę załuje ze wozek pozyczylismy bo nie pomyślelismy jak bedziem jeździć po śniegu zimą ...nie wyobrazam sobie męczyć sie z parasolką...tamten to miał wielkie kólka...no ale cóż... człowiek głupi. jakoś sobie poradzić bedziemy musieli.... saneczki musimy kupić małemu i bedzie dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry