Andzia wiesz mi nawet kardiolog nie powiedziała czy może mieć jakiś większy wysiłek czy raczej mu ograniczać. Powiem tak robi to na co ma ochotę . Jakos bardzo się nie męczy , zeby był zlany potem czy zadyszany strasznie. O basenie tez kiedyś myślałam. Ale u mnie jest taki problem ze musiałabym dojeżdzać jakieś 30 km w jedną stronę . więc nie miałby mnie nawet kto wozić. A autobusami nie mam zamiaru się z nim tłuc.