reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

hej kochane :-Dpowrocilam wczoraj ale nie mialam sily nawet pisac a co dopiero czytac :tak:u tesciowej jakos przelecialo...poszlismy sobie na grzybki bo ona ma duzo lasu kolo siebie a malo mieszkancow na wiosce to mozecie sobie wyobrazic ile ona dziennie grzybow do domu znosi....maz z tesciowa poszli w glab lasu a ja z mala kolo auta chodzilam i duzo nazbieralam przy samym samochodzie :-pale z Wiki to nie bylo zbieranie grzybkow bo musialam ja pozniej na rekach nosic bo hrabince sie chodzic nie chcialo...co ja puscilam bo grzybka chcialam zebrac to ona ciagle ryczala wiec juz nie mialam sily jej nosic...posadzilam ja na masce samochodu a jak maz wrocil to poszla do auta i syfu w nim narobila bo chrupki wysypala :-D i dalej poszlam sobie zbierac...na drugi dzien zostala z ciocia a ja z mezem i tesciowa pojechalismy znow...dalismy mojej mamie te grzybki wiec wczoraj miala caly dzien roboty i jej pomoglam jak ogarnelam wszystko u siebie a dzis mam az 4 pralki prania...kuzwa piore i piore a konca nie widac :zawstydzona/y:no coz takie sa wyjazdy....
glosiki oddane ...
 
reklama
cześć babulce :-)
my już po zajęciach.Babcia poszła z małym bo była ciekawa jak to wygląda i pani jej powiedziała,że dami będzie tylko do końca m-ca chodził,bo jej dezorganizuje zajęcia :wściekła/y: no jak mnie wnerwiła no.Najpierw mówi,że dobrze aby chodził i się przyzwyczajał, że jej syn jest taki sam idt itp za przeproszeniem pier... o szopenie a teraz,że jej przeszkadza :sorry: bez łaski.tylko jak już go "wyrzucają" to co będzie w przedszkolu i w szkole? :-( a dziś ponoć ładnie się bawił-jak na niego.ehhh.

Ewa-młody uwielbia wodę i wyrywał się do wejścia do wody,ale jak przyszło do zakładania rękawków to oczywiście ryk :-( i nie dało rady.ogólnie poza zanurzaniem to chyba lubi te zajęcia ;-) tylko klocek już z niego i przyznam,że mi ciężko bo i urusł i przytył :-p ale przynajmniej mięśniorki sobie wyrobię ;-)

a u nas piękna pogoda :-D słonko daje i ciepełko :-) po obiadku odstawimy rower do garażu bo już koniec naszego sezonu rowerowego :-p młody teraz śpi bo wstał z kurami ;-) a ja mam wolne :-pmiłego!!

Ewelka-ja też chcę grzybków-na sosik...mniammmmm
 
Ostatnia edycja:
i pani jej powiedziała,że dami będzie tylko do końca m-ca chodził,bo jej dezorganizuje zajęcia :wściekła/y:

Kochana, a powiedz mi czy Ty płacisz za te zajęcia? Ładne baba ma podejście do dzieci skoro tak postępuje kretynka.

A ja miałam ciężką noc :-( ... Hania obudziła się o 3:00 i chciała żebym z nią leżała u niej w łóżku i po 2 godzinach wiercenia i budzenia się co 5 min. zabrałam ją do łóżka gdzie usnęła po godzinie :confused2: Ja po 6:00 wstałam do pracy, a pół godz. później zmora już się obudziła i płacz. W drodze do pracy dostałam tel. od męża, że Hania zwymiotowała :-(... zamartwiałam się jak nie wiem co, bo przecież facet nie wytłumaczy wszystkiego jak należy, a później się okazało, że mała zwymiotowała przez płacz. Na szczęście w żłobku było ok i cieszyła się nawet :tak:

Sosik grzybkowy ... mmmmm ja też poproszę :-D A wiecie co zrobiłam dziś na :-Dobiad??? Naleśniki z masłem orzechowym i dżemem truskawkowym. Tylko masło takie prawdziwe orzechowe nie nutella. Było pycha, że mąż wtrąbił 4, a Hania aż 2:-D A teraz mam ochotę na jedzenie z Mc :-D Chyba wyślę męża :-D
 
kaaczuuchaao ja pier...co to za grupa basenowa?Czy to prywatny basen tej pani,ze moze sobie decydowac kogo zostawic a kogo-nie?No nie rozumiem,tyle sie mowi o tolerancji,koedukacji...nie znam Twojego malego ale jak moj jest tez taki ruchliwy jak Twoj,to wiem o co biega.Ale nie sadze,zeby to byl problem jakiejs nadpobudliwosci.Zywe dziecko i tyle.A co ma siedziec przy stole i pic kawe?
Samo wejscie do wody,ta pierwsza chwila nie sa za przyjemne,wiec go rozumiem doskonale.A do rekawkow przywyknie,kwestia czasu.

Grzyby lubie,ale zbieranie-ODPADA.
Gdyby ktos chcial sie mnie pozbyc i miec pewnosc,ze nie wroce-polecam grzybobranie...
 
Ostatnia edycja:
Kaczucha co to za baba ? JA bym jej wygarnęła że od tego jest żeby jakoś zroganizować te zajęcia! Głupia!

Sosik grzybowy mmm pycha! :-D

Ewa aż tak? :-D zgubiłabyś się ? To tak jak mój mąż kiedyś pojechał ze swoim tata na grzyby i szedł cały czas przed siebie i wyszedł niewiadomo gdzie próbował dzwonić że się zgubił ale zasięgu nie miał :-D w końcu szedł gdzieś i doszedł do jakiejś drogi i dopiero mógł zadzwonić :-Dwyszedł 5 km od miejsca gdzie zaparkowali :sorry:

mało mnie tu ostatnio bo piore kocyki i wszystko inne bo zimno się robi a teraz pare dni pogody więc przygotowuje się na zime :sorry:
 
Ewa-kochana-to nie na basenie jest ta sytuacja,że nie chcą mojego małego tylko w tej grupie adaptacyjnej dla 2 latków ;-)
oj no zobaczymy-przecież na siłę go tam nie zapiszę jak go nie chcą.
co do zbierania grzybów to ja też nie lubię-ale jeść uwielbiam-zwłaszcza właśnie sosik grzybowy-mrau;-)
no i nabyła się ładna pogoda:-( znów brzydko i zmno-grrr
 
Hej:tak:
Dziewczynki nie odp Wam na posty teraz postaram sie pozniej ale brakuje mi czasu bo mala nie chce spac tylko bawic caly dzien:szok:jest tez troche marudna bo brakuje jej cycunia...postanowilam sie wyprowadzic do siebie bo juz nie daje rady:no:tylko ze tam mnie czeka zimno:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry