reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

hhehe tak was czytam o tych narodzinach az sie usmiecham:) ja tez nie moglam sie doczekac...okres paniki mialam za soba...stwierdzilam ze bedzie co bedzie i ze juz sie nie boje.... w czasie porodu zmienilam zdanie! ale nie patrzcie na mnie:P hehhehe kazda jest innna. teraz to jak sie zdecydujemy to tylko cesarka w rozwiazaniu:)
w ogole to dostalam pierszy @ po porodzie. nawet dobrze sie czuje nie boli nic .... w piatym dniu mam wziasc piersza tablete anty.
 
reklama
ola
no mam troche juz tych rzeczy ale pewnie to kropla w morzu potrzeb....ciuszki na pierwsze dni mam, caly komplet poscieli tez mam juz kupiony, butelki, smoczki, wozek dopiero zamowimy na 2 tyg przed porodem, łózeczko pewnie tez, trzeba bedzie waninke kupic...ale wszytko powoli...potem w miare potrzeb bedziemy na bierzaco kupowac....w koncu wchodzisz do sklepu i masz wszytko:-)
 
Ilonka - no to może rzeczywiście urodzi się nam dziewczynka. Końcówka niestety strasznie mi się ciągnie... no ale jak wspominam Twoje ostatnie tygodnie, to też baaardzo Ci się ciągnęło. Ja nie chciałabym cesarki z kilku powodów...po pierwsze: blizna ( a u mnie jakoś każdą bliznę widać bardzo wyraźnie, więc pewnie ta też nie byłaby mało widoczna) po drugie: chcę poznać to uczucie- najpierw ten ogromny ból, zmęczenie i ogólnie to co złe i nagle w chwili później największą w życiu radość. To chyba najcudniejsze co może być. W tak krótkim czasie czuć tak różniące się między sobą uczucia, po trzecie: podobno po cesarce jest ciężej dojść do siebie niż po porodzie siłami natury... No więc ja jestem jak najbardziej za naturalnym porodem... ale wiem że są też osoby które nie wyobrażają sobie życia bez cesarskiego cięcia "na życzenie". No ale każdy ma inne odczucia i granice wytrzymałości....
 
ale wiem że są też osoby które nie wyobrażają sobie życia bez cesarskiego cięcia "na życzenie". No ale każdy ma inne odczucia i granice wytrzymałości....
Ja też jestem za naturalnym porodem, ale raz już urodziłam i teraz chcę cesarkę :-p
Dochodziłam do siebie 3 tygodnie po porodzie naturalnym, anemia, duży ubytek krwi, bolące krocze, ból kręgosłupa, po cesarce niektóre śmigały już po 1 dniu, a ja na wpół zgięta chodziłam jak "gejsza".
 
Heja laseczki :)

Co do tej zgagi to oczywiscie, ja jestem odmiennym przypadkiem gdyz fakt mialam zgage od 5 m-ca i tak do konca :) Filip urodzil sie z buszem czarnych kreconych wloskow ale jest chlopcem HiHi :)
 
Ja miałam zgagę w ciąży może 2-3 razy.Iza urodziła się taki mały łysolek i dalej ma mało włosków,chociaż się już zagęszczają i rosną :-p Fakt że do Nitki czy Hani (od Hannah) jej daleko :-p
Co do porodu....Ja rodziłam naturalnie,dochdziłam do siebie też około 3 tyg. bo miałam silną anemię poporodową,byłam słaba,szwy mnie ciągnęły,ale wiem,że jak zdecyduję się na drugie maleństwo,to też chcę rodzić naturalnie.
Olka a te uczucia faktycznie są ciekawe.Bol,zwątpienie a póxniej radość i łzy i już się nie pamięta o bólu :-)
Ach...Aż mi sięłezka kręci i znów by się dzidźkę chciało:-p
 
no tak agacjone, wchodzisz do sklepu i masz wszystko, a dla bardziej leniwych wchodzisz na allegro i też masz wszystko z dostawą do domu.... hehe... Kurcze jakie necik daje możliwości lenistwa. Jak tak dalej będzie to ludzie za niedługo wcale nie będą wychodzić z domów. Nie powiem ja też tak czasem mam że zamiast chodzić po sklepach to kupuję przez net. Szkoda że sklep u mnie pod blokiem nie ma stronki internetowej na której można sobie robić u nich zakupy. Bo czasem byłoby to przydatne... wchodzę na stronkę kupuję wszystko co potrzebuję a za 10 minut przychodzi mi z tym dostawca... Ummmm.....
 
Ja tu patrzę tyle stron jest znowu dzisiaj do przeczytania i myślę że pewnie tematem jest Ewelka a tu owszem Ewelka jest na językach ale nic nie wiadomo. Eh biedula. Ja się zabrałam za sprzątanie narazie jestem w środku bo musiałam Was poczytać a Kewinek śpi. Bo jak on nie śpi to na kompa nie mogę w ogóle wejść.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry