reklama

Straciłam dwoje dzieci...

Basinka27

24tc20.08.08 8/9tc3.06.09
Po długich oczekiwaniach i straniach straciłam kolejne dzidzi:( Najpierw straciłam mojego synka Grzesia w 24tc a teraz mała kruszynkę 8/9tc.Nie wiem jak dalej mam żyć i co robić z sobą.Tak bardzo chciałam mieć ich przy sobie...przytulić,ukołysać,przewinąć,usłyszeć ich płacz niestety nie jest mi to dane!!!Wogóle niewiem czy mogę mieć choć odrobinkę nadzieji na to ze kiedyś bede miała taką mała istotkę i usłyszę jej śmiech i te piękne słowo "mamusiu".Tak się boję ze może nigdy nie bedę mamą ziemską bo aniołkową już jestem..Jak dalej mam żyć bez moich dzieci?Nie potrafię i niechcę!!!
 
reklama
Basinko, bardzo mi przykro, że to Cie spotkalo i to dwukrotnie :-( . Dla Twoich aniołków zapalam [*][*]. czy po pierwszej stracie robiłaś badania ? czy znaleziono przyczynę ?
 
bardzo mi przykro :-( . Przytulam Cię . Nie ma słów pocieszenia po takiej tragedii. Zostań z nami, każda z dziewczynek postara Ci choć trochę pomóc.
 
Wiele dziewczyn tutaj straciło swoje maleństwa nawet mam dwie koleżanki ktore spotkało to samo. Niestety za dużo się złego dzieje na świecie i dlatego Bóg potrzebuje wiele aniołkow w niebie...te słowa usłyszałam od księdza w dniu pogrzebu mojego synka Grzesia i myślę że to może ma jakiś sens
 
reklama
Basinka27 - czekają Cię bardzo ciężki miesiące dlatego dbaj o siebie, nie odmawiaj sobie małych przyjemności i nie zamykaj się w sobie..
Pisz do nas o czym tylko masz ochotę..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry