Ju, psychika niestety też jest ważna. Zadbaj o siebie, zacznij żyć, rozwiń pasje. Też nie mogłam długo zajść w ciążę po poronieniu, czułam dokładnie to co Ty. Dostawałam coraz więcej lekarstw, czułam się parszywie, jajniki tak mnie bolały, że nie mogłam spać. Byłam zmęczona, obolała, popuchnięta i wpadłam w depresję.Co miesiąc kupowałam test ciążowy, żeby jak najszybciej wiedzieć i połknąć całą porcję tabletek na podtrzymanie. Postanowiłam zrezygnować i zastanawiałam się nad adopcją. Wyrzuciłam wszystkie leki, zaczęłam planować superwakacje, spotykać się z przyjaciółmi ale tylko tymi bez dzieci. Po dwóch miesiącach takiej "kuracji" byłam w ciąży ,a po dziewięciu urodziłam cudownego chłopczyka. Lekarz (naprawdę dobry) orzekł, że nie zajdę w kolejną ciążę bez leczenia. Nie miałam siły podejmować walki od nowa, postanowiłam poświęcić się bez reszty mojemu jedynakowi i ... zaszłam w kolejną ciązę. Moja koleżanka ma już dwoje dzieci po pięciu wcześniejszych poronieniach.