reklama

Styczeń 2009

No to jadę z następnym problemikiem, mój mąż wziął starą miskę plastikową i nasypał żwirku, skubana od razu wiedziała o co chodzi jak jej tylko to pokazał, tylko mnie zaczęło odrzucać jak poczułam ten zapach. A zwierzątko to byśmy mieli drugie, mamy już Syberiana Huskiego tylko on jest w kojcu na ogrodzie. Właśnie ze względu na Dorotkę kupiliśmy naszą Korunię
 
reklama
Elka fajne są takie kuwety-domki dla kotow. Zwirek sie nie rozsypuje i nie czuc zapachow, bo mają filtry. Poza tym są zwirki o roznych zapachach, np. lawendowym i to tez zapach niweluje. Ja Ci polecam Benka-cena przystepna i bardzo dobra jakosc. No i mozna kuwete postawic gdzies, gdzie jest dostep swiezego powietrza, np jakas kotlownia, piwnica, czy garaz. Wazne tylko,zeby kicia miala do niej caly czas dostep. Moja znajoma, ktora mieszka w domu jednorodz. ma kotka i twierdzi, ze z kuwety korzysta on tylko w zime, gdy jest czesto w domu. Jak jest cieplo, to kot zalatwia sie poza domem- na polach, czy w jakichs lasach :-)
Poza tym koty nie są w ogole wymagającymi zwierzątkami. Trzeba tylko co jakis czas zmieniac kuwete, no i muszą miec caly czas dostep do jedzenia i wody. U nas ciagle stoi na parapecie miska z sucha karma i miska z karmą z puszki- normalnego miesa moje koty nie lubia, no moze poza wątrobka i rybkami :-)
 
Ostatnia edycja:
Syberiany sa fajne, ale strasznie narwane w młodości :-p. Masz z hodowli do dogoterapi? Moja znajoma ma taka sunię :-). Pamiętam jak jej synek jadał z nią suchy pokarm :-p. Strasznie mu smakował, ale u niego duże zaburzenia smaku były. A na kocie kładł głowę i wsłuchiwał się w mruczenie :-).
 
Elka - proponuję żeby kotka stała się domowa i nie wychodziła na dwór. w ten sposób będzie zdrowiej dla wszystkich - i dla Was i dla niej.
jeśli się zdecydujecie, że z Wami zostaje powinniście iść z nią do weterynarza.
najpierw odrobaczenie - dostanie pewnie tabletki. być może dwukrotne.
potem szczepienie - około dwa tygodnie po odrobaczeniu. nie musi to być rozbudowana szczepionka - wystarczą podstawowe choroby. szczepienie też jest powtarzalne, a potem masz spokój na rok.
w następnej kolejności - sterylizacja - nie czekajcie z tym.
sterylka jak najszybciej - jak tylko się do Was przyzwyczai.
polecam żwirek Cat Best Eco - to takie wiórki.
nie czuć z kuwety - nawej otwartej.
to jedyny żwirek, który można wywalać do kibelka (zbrylone siki).
korzystna cena za worki 40 litrów jest na allegro.
kotki z małym dzieckiem nie zostawia się samopas, bo krzywdę może zrobić zupełnie przypadkiem - okazując uczucia na przykład. poprostu się przytuli i położy przy buzi tamując oddech. Maluszek też nie wywinie się spod takiej mruczącej kołderki.
ja oczywiście polecam - zdecydowanie :tak:
 
Nie ma piękniejszego dzwieku, jak mruczenie kota :-D

Dokładnie! :) No, może poza śmiechem, gruchaniem niemowlęcia :) ;-)

Elka - dziewczyny już napisały w zasadzie wszystko, więc nie będę się powtarzać - ja tylko polecę inny żwirek, trochę droższy od betonitowych, ale u nas o wiele lepiej się sprawdza - żwirek silikonowy.
Dajcie kotce szansę :tak:
 
Elunia dokładnie tak jak mówią dziewczyny- kotka powinna się przyzwyczaić:-)moja Kama również trafiła do nas z przypadku- tatusiek wypił o wiele za dużo i w ramach zadośćuczynienia,żeby mi zamknąć usta zwinął ją z podwórka i z miną niewiniątka wręczył upragnionego zwierzaczka:tak:;-)Jeżeli chodzi o kuwete to kupiłam zwykłą miskę odpowiadającą rozmiarowi do kącika dla niej przygotowanego(była o wiele tańsza od kuwet w specjalistycznych sklepach i o wiele bardziej wygodna:-p)żwirek polecam taki sam jak Celinka czyli - Benek!!Całkiem nieźle się sprawdza:happy:Po pierwszym porodzie poddaliśmy kotkę sterylizacji i teraz razem z młodym załatwiają się na podwórku a kuweta służy im tylko od czasu do czasu:-)
 
Eluniu- mama nadzieje ze zostanie koteczka u was. Napwno przyniesie wiele radości Tobie i twoim dzieciom.:-) kotki sa super:-).
Dziś rano obudził mnie telefon
:-):-):-) dzwoniła szwagierka ze juz urodziła:-):-):-)
Mała zdrowiutka 3.350kg ,57 cm. pojechała na porodówkę o 24 miała juz skurcze co 10 min i zaczeły jej wody odchodzić.Natalka urodziła sie o 7.25.
 
madzila to nic tylko gratulować kuzynce..już maleństwo ma przy sobie całe i zdrowe!

Ja po wizycie! Wszystko u nas w porządku Filip nie pcha się jeszcze na świat- na szczęście! i lekarz mówi że spokojnie dotrwamy do stycznia...zobaczymy ;-)
Uśmiałam się dzisiaj...nie ma to jak rozmowy kobiet w ciąży w poczekalni do lekarza..i te nasze narzekania...,każda na coś innego..hihi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry