reklama

Styczeń 2009

ja na szczęście rodzęd 70 km od mojej miescowości. Tylko mąż i moja mama mogą być przy mnie - nikogo więcej nie przyjmuję i już to zapowiedziałam.
To dla nas naprawdę ciężki okres i reszta musi się dostosować.
Poród naturalny porównują do startu olimpijczyka, a po cc też się nie wygląda kwitnącą - więć musimy mieć ten czas na regenerację sił.

W moim szpitalu odwiedziny są od 15 do 17, a salę max 2 osobowe. Jesli ktoś przyjdzie o innej godzinie na salę nie moze wejść tylko jak u Rondzi jest sala odwiedzin i tam trzeba wyjść.
 
reklama
300zł za dobę! masakra! to jak w dobrym hotelu .
Nigdy nie myśłam tak o odwiedzinach jak wy teraz dziewczny, zawsze wydawało mi sie ze to super jak mama duze gono przjacół.:) 5 osób zadeklarowało cheć bycia przy samym porodzie:) Ale po postach jakie napisałście zastanawiam sie na tym ze rzeczwićie może być to dla mnie krepujące, jak bede obolała i badzie się lało z każdej strony ze mnie.a tu tylu gosci a jak taka nie świeża.
 
Celinka, może nie trafisz na boom urodzeniowy i będziece np. w 3 na sali, bo chyba samej to by było trochę smutno. Ale 300 zł to rzeczywiście koszt - chyba wynika z tak wysokiej teraz liczby urodzeń i jednoczesnym brakiem miejsc w szpitalach.
 
U nas w szpitalu przed salami (dwie) jest pokoik ze stolikiem i krzesełkami dla odwiedzajacych ... Sale 3 osobowe chyba ze jest nawał to lezy sie z oczekujacymi na poród...
 
Byłam dziś na usg, sprawdzić jak moje łożysko. Wszystko oki. Będę mogła naturalnie rodzić. Dzidzia rozwija się prawidłowo i wszystko jest oki. Waży ok.3000g. Tak jak liczyłam według książki. Teraz pozostaje tylko czekanie:-)

Co do odwiedzin, jeżeli chodzi o szpital to dla mnie narodziny dziecka jest na tyle intymną chwilą, że nie uważam żadnych odwiedzin. To tak jakby ktoś Ci do łóżka wchodził.:no: A jeżeli chodzi o dom, nie chciałabym by ktoś nas odwiedzał zaraz po narodzinach. Najpierw my i maluszek musimy się ze sobą oswoić. Dla mnie optymalny czas to jest 3-4tygodnie. Poza tym ludzie przynoszą zarazki, chcą dziecko na ręce itd. To mnie drażni.
 
U nas są po trzy łóżka na sali, a odwiedziny od południa gdzieś do 19.
Najbardziej jednak wkurza mnie to, że nie ma limitu osób odwiedzających, a jest limit wieku :wściekła/y: Gdy urodziłam syna, do babeczki z łóżka obok przychodziły wieloosobowe delegacje rodziny i znajomych - jakby kurczę, nie mogli poczekać tych trzech dni. I jak tu komfortowo wietrzyć krocze czy nakarmić piersią? Ja zabroniłam się odwiedzać w szpitalu, odwiedzał mnie tylko mąż.
No i podłóg takich "wycieczek" absurdalny wydaje mi się zakaz odwiedzić dzieci poniżej 14 roku życia. Ja będę całe 3 dni bardzo tęsknić za synkiem :-(
 
A ja raczej nie przewiduje żadnych odwiedzin dopóki nie będe tego chciała. Mój mąż już uprzedził teściów a ja swoją mamę że nikog nie chcę w szpitalu. A koleżanki bez zaproszenia nie wpadną. Jakoś sobie nie wyobrażam żeby ktoś mnie w takim stanie oglądał. To mój pierwszy poród i bardzo się boję. Nie potrzebuję dodatkowego stresu :no:. A po porodzie nie wiem na jaką salę trafię. Mąż będzie ze mną podczas porodu i potem w ciągu dnia. U nas odwiedziny od rana do 20. Ja chcę się zajmować dzidzią i sobą. Oczywiście jeśli będę czuła się świetnie to sama zaproszę:-) ale na chwilę obecną jestem na nie...
 
reklama
Nie przesadzajcie z tymi zarazkami .. w szpitalu ich wiecej niz goscie do domu przyniosa... Grunt to nie przesadzaxc ze sterylnoscia... bo to najgorszy wróg .. Im bardziejnsterylnie tym bardziej niebezpiecznie... !!!!!!!!!!!!!!

dzieci chowane pod kloszem , wychuchane wydmuchane to najwbardziej chorowite i podatne na wszelkie zmiany srodowiskowe...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry