reklama

Styczeń 2009

też mogę mieć podobnie że termin wywołania już będzie w lutym..:tak:
(u mnie każdy lekarz podaje inną datę porodu, ale obie już ma za sobą:-))
a jak na razie żadnych znaków, wręcz przeciwnie mnóstwo energii i świetne samopoczucie:tak::-D
 
reklama
Kwdziewa moja dzidzia też chyba czeka na luty , bo jak nie wyjdzie sama to termin na patologię 2.2.09
Ja dziś mam strasznego doła, córka już po chorobie , mąż też wyleczony to teraz przeszło na mnie , kaszel, katar jak ja mam rodzić ???????????????? , jak można się czuć jak przy kaszlu ciężko usiąść , strach , że dzidzia będzie od razu narażona na wirusy. Mam dość...
zdroweczka aniula
nio niestety tyle teraz wirusow w kolo
ale moze nasze dzidzie uodpornia sie na nie od malenkosci :tak:;-)
ja wlasnei ssam tabletke na gardlo, znowu mnie zawalilo:baffled::-(:crazy:

też mogę mieć podobnie że termin wywołania już będzie w lutym..:tak:
(u mnie każdy lekarz podaje inną datę porodu, ale obie już ma za sobą:-))
a jak na razie żadnych znaków, wręcz przeciwnie mnóstwo energii i świetne samopoczucie:tak::-D
moze to tez jakis znak:-);-)
 
Kto tam jeszcze został z czekających na rozwiązanie? Mi już wszystko jedno, niech lepiej dzidzia poczeka chociaż kilka dni aż mama będzie mogła normalnie oddychać. Jakoś dam radę jeszcze trochę być w dwupaku . Pocieszam się , że dla dzidzi lepiej jak mama się wykuruje i jak pomyślę o kaszlu i szwach w tym samym czasie to już całkiem nie mam ochoty rodzić. hahahaha
 
jak pomyślę o kaszlu i szwach w tym samym czasie to już całkiem nie mam ochoty rodzić. hahahaha

Aniula - słusznie prawisz.
ja sie rozkaszlałam jakieś trzy dni przed porodem i oczywiście na porodówce wylądowałam kaszląca. ile mnie potem kosztowało powstrzymywanie kaszlu to ja tylko wiem. kaszel naprawdę boli w pozszywanym kroczu :-(
 
wczoraj stosowaałm metode Miaa nakrzyczałam na brzuch wieczorem , a dzisiaj dziecko lata jak szlone ono też pewnie ma juz dość.Trzymajcie się dziewczyny damy rade wyścigi która pierwsza!!!!
 
wczoraj stosowaałm metode Miaa nakrzyczałam na brzuch wieczorem , a dzisiaj dziecko lata jak szlone ono też pewnie ma juz dość.Trzymajcie się dziewczyny damy rade wyścigi która pierwsza!!!!
Ja próbowałam nawet młodą przekupić zabawkami jak była w brzuchu ale i tak nic nie pomagało:no: chyba nigdy bym nie urodziła gdyby mi tego porodu nie wywołali...:sorry2::dry:
 
cześć dziewczyny. my już jesteśmy w domku. mam nadzieję że dzidzia pozwoli mi na zaglądanie tutaj jak najczęściej ale póki co jest z tym problem.
gratuluję wszystkim rozdwojonym mamusiom!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry