reklama

Styczeń 2009

Byliśmy n spacerku, godzina na powietrzu, eh nie wiem jak na Młodego ale na mnie ten spacer podziałał fantastycznie:-D mam nadzieje ze teraz będziemy codziennie wychodzić:-):-):-)

jutro fryzjer i będę jak nowa hihih;-);-);-)
 
reklama
A mi tak ciężko wybrać się z dwójką na spacerek!!! Wychodzimy ale jest to prawdziwa wyprawa. Jak już wszystkich (i siebie) zapakuję w te zimowe ubrania to mija dużo czasu. Umęczona i zgrzana wychodzę na dwór bo jeszcze zniesienie wózka po schodach!!! Na samą myśl mi się nie chce wybierać i wolę otworzyć balkon- no ale cóż trzeba też wychodzić. Mam nadzieję, że juz niedługo wiosna będzie na całego i mniej ciuchów do ubierania.:eek:
 
Zarazek od tygodnia na świeżym powietrzu nie był...taka u nas pogoda:baffled::baffled:
A jak już troszke sie pogoda poprawiła to mnie w domu nie było bo miałam sprawy do załatwienia...:tak::tak::tak:Czekamy na wiosnę:tak::tak::tak:
No i racja...ja musze wszystko z 3 pietra znosić...windy nie ma a klatka jest cholernie wąska...aż sie odechciewa czegokolwiek....
 
Odnosnie pytania Anik, czy dzieci widzą "duchy", dzieciaki do 2,5-3 roku życia mają otwarte trzecie oko i widzą to czego my nie możemy zobaczyć, czyli "duchy" oraz naszą aure - dlatego często patrzą nad naszą głowę, no i są w stanie wyczuć czy dany człowiek jest dobry czy zły. Niektórzy dorośli też potrafią to co dzieciaki mają naturalnie, ale to już dużo ciężkiej pracy ...
:-):-):-)


Miaaaa toś mnie pocieszyła :-D teraz to juz napewno bede zdygana jak mi mała zacznie do "niczego" gadac :happy2::ninja2:
 
Pociesze Was tym, że ja 10 pietro z winda ale wózek taaaaki wielki, że się nie miesci wiec zeby wyjsc na spacerek potrzebuje 3 osób - jedna składa wózek i jedzie z nim na dół a dwie biorą dzieci...
 
Ja na szczescie mieszkam w domku wiec wozek stoi na dole w przedpokoju i mam tylko do pokonania 4 schodki:-)a jak bedzie cieplej to bede zostawiac go w garazu:tak:
Wspolczuje wam bo moja mama tak sie meczyla jak mieszkalismy w bloku na 4 pietrze bez windy:-(
 
reklama
Dziewczyny to jeszcze trochę a założymy klub kulturystyczny z uwagi na cieżary jakie dzwigamy.
Ja z drugiego pietra, zjezdzam wózkiem na tylnych kołach, a póżniej lecę po dziecko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry