reklama

Styczeń 2009

Czytam, czytam i nie wiem, o co chodzi z tym "gratuluję", cofnęłam się o kilka stron i dopiero załapałam (choć się domyślałam ;-):-p). No to i ja gratuluję, Anik, super...:-);-)
 
reklama
dzięki dziewczyny :-) ale jeszcze nic nie potwierdzone więc się nie cieszę na zapas
a co do żłobków to macie rację tylko czy to aby tak nie jest że kazde dziecko w końcu kiedyś musi nabyć odporność i jesli nie w żłobku to w przedszkolu a jeśli nie w przedszkolu to w szkole?
Karolka w grupie będzie miała tylko sześcioro dzieciaczków więc i mix drobnoustrojów nieco się zminiejsza w porównaniu do żłobków z grupami 20-30 - to osobowymi.
A poza tym skoro ja będe mogła być w domu to nie problem z tym kto z małą w razie choroby zostanie. A jak będzie chorować dużo i ciężko to oczywiście będzie w domku z mamą :-p
 
Anik to trzymamy kciuki , żeby się potwierdziło .
Ja już mam dwójkę i mi starczy , zwłaszcza że mała styczniuwka jest taka wymagająca , że nawet posprzątać nie mam kiedy , a jak zacznę pracę to nie wiem jak sobie damy radę , prać i gotować będę w nocy.
 
Black trzymam kciuki, nie przemęczaj sie ( łatwo mówic), kontroluj ciśnienie i zwracaj uwagę na to czy Cię głowa nie boli i czy przypadkiem nogi, rece Ci nie puchną... jak coś z tych rzeczy Cie dotyczy to powinnaś koniecznie lekarzowi powiedziec przy najblizszej okazji.... ale na pewno będzie dobrze:tak:
dziewczyny ja tez bym chciala 1 max 2 lata rożnicy między dzieciakami...a tu dupcia... do pracy musze isc najpierw.... a jeszcze z malym chcę siedziec... on jest taki malutki i bezbronny;-)
 
Skrzat dzisiaj zailczył dzień z ojcem :-D
tata wziął dzień urlopu.
a ja wyszłam z domu o 8 rano, a wróciłam chwilę przed 17.
Skrzat spał i obudził się dopiero o 17/40 - wiec matki nie widział prawie 10 godzin ;-)
chłopaki dali radę - choć teściowa wczoraj się śmiała dzwoniąc do mojego małża z pytaniem, czy będę obydwaj leżeli na łóżku i płakali, że sa sami ;-)
 
Aga to zazdroszczę Ci zaradnego męża, bo mój jak na 4 godziny z Julką sam zostanie, a ta się rozpłacze to zaraz do mnie co chwile wydzwania, że nie wie co ma robić :-D. Dopiero jak mu powiem co i jak to daje rade ;-)

A ja dziś pakuję się na jutrzejszy wyjazd. Nie miałam pojęcia, że przy dziecku będzie aż tyle bagaży :szok: No, ale wolę być przygotowana na każdą pogodą itd.
Jak wrócimy powtórzę badania i zobaczymy co z tym białkiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry