reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2009

No Kochane przyzwyczajajcie się, bo my co 3-4 godzinki wstajemy (pierś plus dokarmianie), a jak Małą brzusio boli to i częściej,,,,, :-), czego się nie robi dla takiej malej słodkiej Istotki!!!
 

Załączniki

  • mam już 7 dni (1) (Large).JPG
    mam już 7 dni (1) (Large).JPG
    55,7 KB · Wyświetleń: 55
reklama
Mała spadłą w szpitalu na wadze, bo się nikt nie zorientował wczesniej, że cosik z pokarmem u mnie nie tak - dopiero przy wypisie praktycznie. Mała spedzila 24 godziny pod kroplowka (glukoza) w inkubatorze, odwodniłą sie bidulka.... Musze ja dokarmiac, bo ryzykowac zdrowia Oli nie zamierzam.... Pokarm niby jest, Mała się super przyssała - ale efekty marne.... Tzry polozne plus ordynator pediatrii ogladały mi piersi pod katem pokarmu, naciskaly kropelki mleczka sie pojawialy wiec stwierdzily, ze wszystko w porzadku i mam byc cierpliwa...... Mala spadla z 3130g do 2700g....:-(Od tego czasu po kazdym karmieniu dostaje jeszcze butelke. Cale swieta w szpitalu spedzilam.... zamartwiajac sie czy wszystko bedzie ok. Nacisk na karmienie piersia ogromny, ale zeby ktos sie zainteresowal i pomogł to niestety.... Kobiet, które karmily bezproblemowo po porodzie, ktoree widzialam w szpitalu byla niestety mniejszosc. Jak nie problemy z iloscia pokarmu to dziecko nie chcialo ssac.... Co kobita to historia. I do tego to poczucie winy.....
 
Melody Twoje dzieciątko cudne, a jak sobie ziewa:-D
Szkoda, że z Twoim pokarmem masz problem. Ja właśnie tego się obawiam, że nie będę go miała, bądź będzie go mało. Nie zamartwiaj się a przede wszystkim nie myśl, że to Twoja wina. Taka jest natura i nikt tego nie zmieni. Najwyżej będziesz karmiła butelką. Nic się na to nie poradzi.:no: Najważniejsze, żeby mała zdrowo rosła.:-D
Najgorsze jest to, że takie właśnie poczucie winy wywierają na człowieku ludzie. Pytając a dlaczego, a czemu nie próbujesz bardziej itd. nie myśląc z drugiej strony, że jest to stresujące dla matki. Bo nic nie może zrobić, stara się, ale to nie jest zależne od niej.
A ja tak właśnie sobie siedzę, piszę na BB a tu skurcze co 10 do teraz 6min. Ale takie bezbolesne, więc nic z tego nie będzie. Tylko ciekawie kiedy w końcu się zacznie:confused:
Dziś biorę męża w obroty. Może to coś da:confused:

P.S
Dziewczyny zerkinijcie na wątek "Techniczny.... , wyszłam z pewną propozycją. Chce znać Wasze zdanie na ten temat
:confused:
 
no ja tez mam wlasnie regularne skurcze co 4 minuty....juz od jakiejs godziny...caly czas co 4 jak w zegarku szwjacraskim...nie sa zbyt bolesne, odczuwalne ale spokojnie do sniesienia...wiec nie wiem...moja kolezanka 3 tyg temu urodzila...miala skurcze, cala akcja wzorcowo szla poza tym ze nie czula wogole nic a nic bolu, nie wiedziala kiedy przec i generalnie mowila ze nic nie czula od pasa w dol... i w koncu musieli jej zrobic cc...
 
Nio drogie dziewczynki teraz będziemy się po kolei rozpakowywać albo poza kolejką;-):-):tak: mamy nasz styczeń więc do dzieła!
 
myślę ze jeśli wody ci nie odeszły to możesz jeszcze poczekać, ale jeśli skurcze nie ustąpią to chyba powinnaś jechać do szpitala, tak mi się wydaje
 
reklama
czopu nie zauwazylam, wody nadal mam, skurcze co 4 minuty nadal tylko tak bolesne ze zaraz mnie cos trafi...na razie czekam ale juz mnie nosi....
 
Do góry