widzicie dla Was ciąża to średnio jak czytam 37 tyg. i już chcecie rodzić
dla mnie ciąża ma 40 tygodni i wtedy "można spokojnie rodzić"
wiadomo, że jak sie zdarzy 37-38-39 tydzień to żadna tragedia czy kłopot ale skoro ma być 40 tyg. to niech będzie 40 tyg.
to wg mnie jest zdrowa donoszona ciąża
i wielkość dziecka dla mnie osobiście nie ma tu związku z niczym
ja planowałam dziecko na rok 2011 i wtedy chciałabym je urodzić
dokładnie wiem kiedy miałam okres, kiedy owulacje bo wszystko liczyłam-sprawdzałam-planowałam i wiem, że mój termin to styczeń między 7 a 10 właśnie
może to już jakaś obsesja, może wręcz już paranoja
ale jak "mam jakiś plan" to nie lubię jak mi sie coś w nim poprzestawia
wczoraj rozmawiałam sobie tak "oo na luzie" z ginem
i mu powiedziałam, całe życie marzyłam o córci z marca-czerwca
i tak planowałam i się udało
mam córkę z marca 2009 roku
drugie dziecko (kiedy dojrzałam do posiadania więcej niż jednego dziecka) miało być z 2011 styczeń-czerwiec i liczyłam po cichu na chłopca do pary
udało się
to dlaczego teraz plan miałby się "posypać"?
gin stwierdził, że bardzo mu sie tacy "zaplanowani-uporządkowani" ludzie podobają a już szczególnie takie pacjentki
no taki typ ze mnie
------------------------------
Kaja urodziła się 3600 i poród trwał bardzo krótko, był bolesny ale szybki więc dało się znieść
ze szpitala wyszła mając 3450 więc waga jej prawie nie spadła
tyła średnio kg na miesiąc, była takim " maskotkiem michelinem"

teraz ma 21 miesięcy i waży jakieś 11-12 kg