reklama

Styczen 2011

reklama
Ja w tym czasie gdy zachodziłam w ciążę nie piłam nic a to dlatego że przez 1,5 miecha byłam faszerowana antybiotykami
jak potem zrobiłam test to wyłam że na pewno dziecko będzie chore bo to były silne antybiotyki i to 3 różne bo nic na mnie niedziałało
a teraz po usg wyszło że mam wielkie dziecko i zdrowiutkie
 
A ja cały czas żyję w stresie, już wcześniej pisałam, że mam plamienia od 6 tyg. ciąży i są z przerwami do teraz. Ja praktycznie jestem co tydzień u lekarza, bo ciągle się coś dzieje. Teraz już mniej panikuję, ale na początku wylądowałam nawet w szpitalu. Lekarze mówią, że z dzidzią wszystko jest ok, ale i tak czekam na te szczegółowe badanie USG miedzy 20tc a 23. Oby tylko dzidziuś był cały i zdrowy.
 
Ja tez ciągle panikuję i martwię się, że coś jest nie tak. Zwłaszcza, że przy ciąży z Wiki musiałam całe 9 miesięcy leżeć jak nie w domu to w szpitalu i poród miałam okropny, któy i tak zakończył się cc :( Teraz na początku tez miałam plamienia, ale się uspokoiło ale i tak się martwię. Wizytya dopiero 2 sierpnia i już się doczekać nie mogę.

Obiadek już przygotowałam :) Teraz czekamy z Wiki na męża i obiecał nas zabrać na lody :)
 
Ja tez ciągle panikuję i martwię się, że coś jest nie tak. Zwłaszcza, że przy ciąży z Wiki musiałam całe 9 miesięcy leżeć jak nie w domu to w szpitalu i poród miałam okropny, któy i tak zakończył się cc :( Teraz na początku tez miałam plamienia, ale się uspokoiło ale i tak się martwię. Wizytya dopiero 2 sierpnia i już się doczekać nie mogę.

Obiadek już przygotowałam :) Teraz czekamy z Wiki na męża i obiecał nas zabrać na lody :)

Ja mam wizytę na kolejny tydzień z jednej strony się cieszę,że wszystko jest pod kontrolą i mogę tak często korzystać z porad lekarza, przynajmniej takie pocieszenie, że prawie co tydzień widzę USG i dzidziusia, jak się rozwija na bieżąco. Ale z drugiej strony wolałabym, żeby obyło się bez takich ceregieli. Ja też muszę więcej leżeć i prawie w ogóle nie wychodzę. A do tego wszystkiego mój mąż udaje, że się nie martwi, ale jak widzę czasami jego panikę w oczach- kiedy coś się dzieje - to mnie to jeszcze bardziej wkurza. Ja praktycznie nic nie mogę robić, z jednej strony, to jakiś plus, ale z drugiej strony- jak tak cały czas się siedzi w domu, to zwariować można.
 
reklama
ja miałam niedawno chore korzonki, co prawda jeszcze nie w ciąży, ale karmiąc, w aptece nie chcieli mi dać nic rozgrzewającego ze względu na karmienie, za to dali plastry rozgrzewające z papryczki chilli. Podziałało od razu, a wcześniej to do apteki 100m szłam pół godziny, prawie się czołgając. Może to? z maściami bym uważała, spytaj w aptece co można w ciąży
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry