reklama

Styczen 2011

reklama
a ja nie przywiązuję do wielu rzeczy wagi, łóżeczko u mnie było za każdym razem tylko od parady, więc wystarczy mi te najtańsze a maluszek i tak wyląduje pewnie w łóżku :) Buteleczki kupowałam z Canpola, smoczek NUK :)
 
Claudia-to daj znać jak Ci się ją stosuje za parę dni i czy jesteś zadowolona.

Ribi-:)no troszkę będzie ciemna,ale w końcu się rozjaśni;)jak mi za długo przytrzymała to też tak wyglądalam,a teraz sama sobie robie juz parę lat.Ja mam oczka piwne:):-)

Blondi-co do łóżeczek to nasz mały miał dużo siły.I dobrze ze kupiliśmy takie
masywniejsze to wytrzymało,bo takie cienizny jak niektore są w sklepie to by rozwalił.My mamy większe niz to standardowe-nasze ma 70 na 140.tylko te dwa długie boki są w szczebelkach,a te krótsze są całe drewniane.Lóżeczko ma szufladę.
Materac chciałam kupić z gryki bo ponoć najlepszy dla dziecka ,ale w sklepie mi odradzili i kupiłam ten z kokosem i jest ok.

Carri-Tak,jest strażakiem w OSP,tylkoo syrena zawyje i juz go nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Ja też używam tej w żelu z J&J jest super i dodatkowo teraz będę tej ziajki używać dam znać oczywiście jak postosuję ją kilka dni :-)
 
Witam :-)
Dzisiaj u nas sloneczko caly dzien byl, ale ja tak jakos zmarzlam, ze nie wiem... Caly czas jest mi zimno! W domu siedze w bluzce z dlugim rekawem i w bluzie jeszcze... Az sie boje co to zima bedzie. :szok:

zielona mysle , ze oduczaj synka stopniowo, tak jak napisalas zmniejszaj ilosc herbatki ktora dosypujesz. Jednak ciezko powiedziec czy zaakceptuje calkowicie czysta wode, ale szansa jest :tak:
Moj syn herbatek nigdy nie pil, bo nie lubi, ale czystej wody tez nie chce pic... Uwielbia wode z odrobina soku. Zwykle dolewam mu troszke domowych sokow, ktore moja mama robi, ale czasem tez ze sklepu. Chodzi glownie o to , zeby mial lekki posmak jakis i wystarczy mu. Tego soku naprawde niewiele dolewam, wiec juz nie bede go odzwyczajac, w koncu nie kazdy lubi czysta wode ;-)A moj syn od poczatku samej wody pic nie chcial.

eevciaa oj wspolczuje :no: dobrze, ze bardziej Was nie zalalo i ze udalo sie uratowac wiekszosc ubranek!

Blondi84 ja mysle, ze lozeczko musi byc po porstu stabilne, zeby sie nie rozlecialo jak dziecko bedzie juz stalo i nim szarpalo ;-)A wazniejszy jest materac, tak jak ktos juz napisal, najlepsze sa kokosowo-gryczane.
sic1982 lozeczko kupuje sie zwykle na okolo 2 -2.5 roku :tak:, pozniej dziecko spi juz raczej w normalnym lozku, tapczaniku dla dzieci :tak:
 
Martusia29 ...za mundurem panny sznurem :-)

Sic a Twoj maz jest kim????

Anrysa ... my to musimy byc twarde w swoich przekonaniach a mezowie ulegli :sorry2:

No nic ja na dzis koncze maz po 20 bedzie wiec trzeba troszke w kuchni porobic
by z obiadkiem zdarzyc
Kazdej z Was zycze miłego weekendu, duzo slonca i mnóstwo kopniaczków :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
madlen mi też jest zimno.\Chyba coś mnie bierze, boję się że mnie przewiało,bo dziś taka zdratliwa pogoda...mieliśmy jutro jechać do Proagi ale saobie darujemy. Ja się źle czuję a mój mężuś ma dużo pracy.
 
Carri ubiegłaś mnie...to samo miałam napisać Sic:-) powiem szczerze ze jak pojechali na akcje do Piaseczna co ich tam zalalo to jedna''powodzianka'' chciała po pracy się z nim umówić....z taką propozycją wyskoczyła.Także to co napisałaś to prawda.....za mundurem panny sznurem:)he he

Tak że mieliśmy później duzo śmiechu z tego w domu.....
 
Mi też się zawsze mundurowi podobali a mój mąż pracował jako mechanik jak go poznałam. Kombinezon raczej nie wywierał na mnie wrażenia, ale za to był inny niż wielu mechaników, miał czyste dłonie i paznokcie. W mojej rodzinie są sami mechanicy i do tamtej pory tylko mój ojciec dbał o dłonie a prowadził zakład 20 lat i zawsze miał czyściutkie, wyszorowane dłonie. Mój brat to prawdziwy brudas, bleee. Jak się spotykamy to zwracam mu uwagę, że takiemu facetowi to w życiu bym się dotknąć nie dała.
 
reklama
Ewcia-Mój szwagier też mechanik...i też brudne ręce bez przerwy-masz rację bleee,a do tego jeszcze ten specyficzny zapach smarów...I mąż i Ja zawsze mówimy mu bez ogródek....zeby się doszorował....są teraz takie dobre pasty,ze nie ma z tym problemu,trzeba tylko chcieć.Mężuś sam robi wszystkie naprawy przy aucie,nie oddajemy do serwisu...i jakoś domyć się może;)
A męzuś jak go poznalam jeszcze nie był ....;)
Ribi-Zeby Cię coś nie wzieło;(Mi też jest potwornie zimno brrr.....ostatnio nawet się zastanawiam czy nie pójść i przepalić w piecu na noc.Spię pod kołdrą i kocem brrr,skarpetki zdejmuję dopiero jak moje lodowce się rozgrzeją:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry