reklama

Styczen 2011

my mieszkaliśmy po ślubie z teściami 2 lata,mieliśmy swoj pokój,niby duży dom a denerwowało nas ciągłe wypytywanie gdzie jedziemy,po co i dlaczego....nie byliśmy małymi dziećmi zeby się tłumaczyć....,o któreś się wrwca,kogo zapraszamy. itd itp.i po dwoch latach wyszykowaliśmy sobie domek po babci.....babcia mieszkała z teściową bo już była niegramotna a ten stał pusty.Teraz mamy chęć jechać i wrócić o 2 w nocy od znajomych,czy kogoś zapraszamy to nie muszę się tłumaczyć jakbym miala 8lat...i to jest ok.
 
reklama
witam was
u nas pogoda średnia, ja w domu marznę i u nas w wieżowcu tez jeszcze nie grzeją.

jeżeli chodzi o nasze mieszkanie to ciaśniutkie ma tylko ok 30 m kw , duży przedpokój, malusieńka łazienka z prysznicem , ciasna kuchnia i 2 pokoje- sypialnia tylko z łóżkiem dużą szafą i duży pokój troszkę większy.

najgorsze jest to, że prawie wszystkie meble są właściciela i nie ma ich za bardzo jak przestawić, żeby było więcej miejsca, a na umeblowanie mieszkania własnymi nas po prostu nie stać.

koszmar jakiś ja wczoraj pół nocy nie spałam, bo myślałam jak się pomieścimy z tymi wszystkimi rzeczami i czy na pewno łóżeczko się zmieści w sypialni, a na dodatek co zamknęłam oczy to widziałam małego brzdąca, który łazi po tych meblach i wszystko brudzi i niszczy :-(
jestem przerażona, to nie nasze rzeczy i jak coś się zniszczy słono zapłacimy, bo mieszkanie jest nie dawno remontowane, szklany stół, panele, które strasznie się rysują i szyby w szafkach, wszystko nie funkcjonalne i absolutnie ani trochę bezpieczne dla dziecka, jeszcze nie mam pewności, że wózek się na korytarzu zmieści, bo jest strasznie zagracony - koszmar........

sorki, że tak smęcę ale mnie to przeraża
 
Witam. U mnie wreszcie słonce świeci i pranie mogłam na dwór wywiesić =] Nie lubię w domu suszyć tym bardziej że jeszcze nie grzejemy.

Dziewczyny miała któraś z Was robione echo serca płodu?? Dostałam skierowanie do szpitala - mam się zgłosić w poniedziałek bo na serduszku maleństwa pojawił się jakiś mały punkcik i chcą to sprawdzić. Mówią że to przez to że byłam przeziębiona i na 99% wszystko jest ok ale wolą sprawdzić (i ja również)
Zastanawiam się jak takie badanie wygląda i ile będą mnie trzymać na oddziale (patologia ciąży)
 
Witam cieplutko:-) Bo u nas jest naprawdę dzisiaj bardzo ładnie, słonko świeci i poranne pranko juz mi wyschło.
Już teraz przeraża mnie myśl o nadchodzącej jesieni i zimie...pranie trzeba suszyć w domu i wszystko "gnije" 2-3 dni zanim się wysuszy, nie to co latem- parę godzin i wszystko suchutkie i pachnące;-)
Chociaż mieszkamy w bloku to mamy duzy balkon i to jest fajne.
W "poprzednim życiu" mieszkałam z moim byłym w domku jednorodzinnym z jego rodzicami, my mieliśmy górę a teściowie dół...i było fatalnie:-(
Teraz chociaż w bloku, mieszkanko trzypokojowe na poddaszu to i tak jestem szcześliwa że sami, tylko z ukochanymi osobami i więcej nic nie trzeba:-)
 
Ja też się cieszę, że jesteśmy sami

MartaPe warto zrobić to badanie, aby wiedzieć na 100% że dzidzia jest zdrowa. Trzymamy kciuki i nie przejmuj się na zapas. Wszystko będzie dobrze kochana

Ja się zabrałam za porządki w szufladach bo strasznie to wyglądało już .....
 
z tym praniem to będzie masakra zimą jak się maluszki pojawią i będzie tego :laugh2: Ja mieszkam w bloku, bez balkonu, zimą nasze mieszkanie jest zimne bo bardzo wysokie i duże więc ogrzać ciężko - muszę sobie kupić taką rozstawianą suszarkę bo w łazience nie da rady wszystkiego wysuszyć
MartaPe - trzymam kciuki za serduszko, będzie dobrze :)
 
Ostatnia edycja:
Witam:-) Nie było mnie trochę, bo pracowałam i już nie miałam siły na internet. A pracować muszę jeszcze gdzieś do połowy grudnia:zawstydzona/y: Jeśli chodzi o łóżeczka, to ja kupie 120x60 i jakieś najprostsze, a materac chyba piankowo-kokosowy. My póki co wynajmujemy mieszkanie, ale czeka nas przeprowadzka w grudniu. Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć coś niedrogiego i niedużego.
U mnie od rana pada deszcz, miałam się wybrać na zakupy, ale jak tak będzie padać to zostanę w domu.
 
Ja się zastanawiam czy nie szukać tańszego mieszkanka, pomimo iż to nasze KOCHAM strasznie i nie cierpię się przeprowadzać.

Rok mieszkaliśmy w jednym, teraz pół roku w następnym.... ja bym chciała coś tańszego, ale sama nie wiem czy są szanse aby coś znaleźć
 
Claudia, możesz poszukać w ogłoszeniach, a może akurat coś znajdziesz. A przy dzidzi, każdy zaoszczędzony grosz się przyda. Nam się kontrakt kończy w styczniu+ mieszkanie ma strome schody, więc jakoś nie za bardzo mi się podoba wciąganie wózka do góry, a na dole nie ma gdzie go zostawić. Ja już powoli się rozglądam w ofertach.
 
reklama
Ja zobaczę jak to wyjdzie, my tu możemy mieszkać ile chcemy, na dodatek mamy windę :-)

A po urodzeniu dziecka składamy wniosek o mieszkanie i będziemy czekać w kolejce dodatkowo :-)

A co do mieszkań to jak są tańsze to w kamienicy z ogrzewaniem gazowym a to strasznie drogo wychodzi i po zsumowaniu to wychodzi wtedy za miesiąc drożej niż my tu płacimy , tak jest u nas w mieście. I często są mieszkania bez mebli :-(

Chcę tez pogadać z moim i pomyślimy co dalej robimy z tym.

Ja bym najchętniej wymieniła meble w dużym pokoju na inne.... Gdyby tylko była kaska ....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry