reklama

Styczeń 2012

a ja się witam i uciekam :)
do niedzieli ;-) mam nadzieję że jak przyjadę to same dobre wieści przeczytam!!
trzymajcie się cieplutko! dużo odpoczywajcie i dbajcie o siebie i brzuszki :-)
buziaki
 
reklama
Witajcie, ja dziś się wyspałam! nawet nie reagowałam na to że P. do pracy wstaje ;)
Właśnie gulasz na obiadzik robię ;)

Gosia to miło, że zaoferowała się twoja teściowa z tym wózkiem. U mnie moi rodzice kupują małemu łóżeczko i materacyk, a wózek my sami bo juz mamy pieniądze uzbierane, co do teściów to są chyba skrępowani tym że jestem w ciąży i nie za bardzo potrafią pytać o różne rzeczy, teraz mam ciągle ze strony teściowej temat imienia.. męczy mnie swoimi wyborami. Kacper i Karol.. masakra jakaś dla mnie..Ale ogólnie to nie pytają o takie rzeczy jak ciuszki,wózek itd.

Fiona
to teraz leż i odpoczywaj, Wasze zdrowie jest najważniejsze! :)

Miłego dnia i udanych wizyt! :)

Moi tesiowie kupuja wozek a my cała reszte z tym ze łozeczko juz mamy i ubranka tez.Wczoraj tesciowa dzwoniła ze kupiła karte ze znisza 50 % na nowe ubranka dla dzidzi i jak poczuje sie lepiej to pojedziemy na zakupki....

Ja na obiadek robie kurczaka pieczonego w piekarniku z ziemniaczkami..
 
Pati, niezła niespodzianka :) Gratuluję córuni! A faceci częściej potrzebują trochę czasu żeby niespodziewane newsy przetrawić.

A jeśli o facetach mowa... i zakupach: mój M. kiedyś przyniósł cukinię zamiast ogórków :) No i kiedyś kazałam mu syfki na czole przecierać sobie moim tonikiem - rezolutnie przez 2 dni smarował sobie czoło...zmywaczem do paznokci :D

Goska, może pozwól babci się chociaż dołożyć. Będzie jej przykro, jak kategorycznie odmówisz. To jest kurczę problem ze stawianiem granic (przyszłym) dziadkom. Przynajmniej dla mnie. Ja już kilka razy usłyszałam: "Myślę, że jako babcia mam prawo powiedzieć co myślę". Przykro mi się zrobiło, bo wolałabym żeby relacje same się naturalnie i fajnie ułożyły, ale widzę, że się nie da :/

Fiona, cieszę się że wszystko pozamykane i maleństwo ok. Witaj w klubie leżących i nie odpuszczaj teraz sobie. Pomyśl sobie że następna okazja do następnego takiego leniuszkowania będzie pewnie dopiero za kilkadziesiąt lat :D
 
Ha ha ha no to ja mialam dzisiaj niespodzianke..... Moj Olus na USG okazal sie w pelni okazalosci HANIA!!!!!!!!! Ja to sie nawet ciesze, najwazniejsze, ze jest zdrowiutka, ale moj M to przyjal niefajnie..... bo mowi, ze musi sie przestawic.....

Ale numer! w tą stronę chyba rzadziej są pomyłki. Mój to by się chyba ucieszył gdyby z Mikołajka zrobiła sie Natalka:-)

goskaRW, też myślę że najwyżej dołóżcie część kasy, choc osobiście mam wózek za 1000 zł i jestem bardzo zadowolona:-) I moi rodzice z radością go kupili:-)

Mazia, to gratulacje synka!

Fiona, to całe szczęście że to nic poważnego. Tylko pamiętaj żeby leżeć. Co ty robisz w kuchni?!!!

Fazerka, miłego odpoczynku w górach!
 
witam sie

moge juz powiedziec ze prace mam oddana i bronie sie w czwartek nastepny:-)
ale co sie nabiegałam i komplikacji było to moje...:wściekła/y:
a za 3h spotkanie z dzidzią :)
 
Pati, Liv - ja też się nastawiłam na synka, USG póki co potwierdza chłopczyka. Tyle, że ostatnio rozmawiałam z koleżanką i ona mówi, że jej całą ciążę mówili, że będzie córcia, a teraz ma Robercika ;)Także USG nie daje 100% pewności :)

Gosia - my wózek dostaliśmy od koleżanki po jej synku. Od tej samej koleżanki mamy zapowiedziane mnóstwo ciuszków. Babcia - czyli moja mama - pewnie coś kombinuje, ale raczej nie będzie to nic wybitnie drogiego i wystawnego. Tak samo prababcie - siedzą cichutko i pewnie kombinują jakąś drobną niespodziankę. :) Od teścia i jego kobiety nie spodziewam się niczego. Nie lubimy się.

A w ogóle to zaczęłam rewolucje mieszkaniową - reorganizuję kuchnię, robie wielkie porządki i mam jakoś dziwnie dużo energii ;)
 
Piszecie o glukozie - ja mam kupić 50, ale lekarz powiedział, żebym w aptece poprosiła, żeby mi to rozcieńczyli. Czy Wy miałyście rozcieńczoną? On jest ze wschodu więc nie wiem, czy dobrze użył słów. :)

Ja glukozę kupowałam w aptece ale rozpuściłam sobie sama w szklance wody i zabrałam w butelce ze sobą.
 
reklama
marcia to trzymam kciuki za obronę i dzisiejsza wizytę;)

strzyga mnie czeka za dwa tygodnie remont kuchni, obawiam się ale nie mogę się doczekać tego że we własnej kuchni w końcu będę gotować! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry