reklama

Styczeń 2012

reklama
No ponoć to co w ksiażkach pisza to nawet do 12 kg waży wszystko lacznie z dzieckiem.
Może bede jeszcze szczuplejsza po ciazy ?? :D byle nie byłam porozciągana... i żeby cycki nie zniknely :D albo nie daj Boże nie wisiały mi do ziemi :baffled:


Cieszylabym się gdybym spadla w talii trochę, w biuście przybrala i ewentualnie na tylku trochę :D - ale to chyba niemożliwe.
Mój biust prawie sie nie powiększył odkąd jestem w ciązy :-(


Ale powiem Wam, że lekarz mnie pociesza bo ostatnio oglądalam porody...
Jakiś horror :szok: wpadłam w taka panike i mówie nie urodze dziecka o nie, ale pokroic tez sie nie dam... także ogólnie nie myślę o tym i jest to temat zakazny w domu jak na razie.
 
jestem :D kupilam jakies ciasteczka, sok marchwiowo jabłkowy z wit c i jest pyszny! :tak:
picie, buleczki swiezutkie bo piekarnie mam obok, no i cos dla A uwielbiam kupowac mu jakies drobnostki typu batoniki, jakis zel pod prysznic itepe on sie wtedy cieszzy jak dziecko normalnie :-)

hm, to super przynajmniej mozemy sie pocieszyc ze choc polowa z tego co przytylysmy nam spadnie a o reszte zadbamy same :-)
 
bakalia - a czemuz to wyjechalas z domku i go zostawilas :>
ja dawniej jak nie mieszkalismy z A razem i bylismy po prostu para to moglam sie nie widziec z nim dzien, badz dwa i bylo okej, a teraz nie wyobrazam sobie zasypiac bez niego czy nie widziec go dluzej :zawstydzona/y:
wlasnie dzwonil i mowil ze niedlugo konczą, i ze dzis mnie wycaluje bo ma na to straszna ochote haha :-)
 
przyjechałam w czwartek rano do rodziców, miałam zamiar posiedzieć do soboty (po południu wrócić) ale jednak przyjdzie mi dziś wracać :) Na początku to właśnie co kilka dni się widywaliśmy i było ok, ale teraz tak samo jak Ty źle mi bez niego, ale czasem muszę przyjechać do mamy żeby coś załatwić więc wychodzi z tego kilka dni.. i tak co jakiś czas. już nie mogę się doczekać kiedy non stop będę u siebie, a nie tak jeździć w tą i drugą strone.
dobrze że to tylko 20km, 11minut pociągiem ;D
 
przyjechałam w czwartek rano do rodziców, miałam zamiar posiedzieć do soboty (po południu wrócić) ale jednak przyjdzie mi dziś wracać :) Na początku to właśnie co kilka dni się widywaliśmy i było ok, ale teraz tak samo jak Ty źle mi bez niego, ale czasem muszę przyjechać do mamy żeby coś załatwić więc wychodzi z tego kilka dni.. i tak co jakiś czas. już nie mogę się doczekać kiedy non stop będę u siebie, a nie tak jeździć w tą i drugą strone.
dobrze że to tylko 20km, 11minut pociągiem ;D
lepiej ze az tak teskni, niz gdyby mial nie tesknic wogole :D
dobra, ja lece do lozka odpoczac cos dzis, obejrzec, i czekam na A :D milego wieczoru dziewczyny :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry