reklama

Styczeń 2012

reklama
Witajcie kobitki,musze sie przyznac ze długo mnie nie było ale chyba wazniejsze ze wruciłam.
:-)
Dzis byłam na wizycie u szperaczki (czyt ginekolog) pierwsze co to mnie zjechała z gory na doł ze za duzo przytyłam bo w miesiac asz 5 kilo ale co tam czeba z zycia kozystac bo w ciazy nie jest sie całe zycie poza tym z Remikiem wszystko ok niby jest juz obrucony głowka w doł ale nie ma rozwarcia i wszystko pozamykane na ostatni spost wiec dzidzia moze jeszcze zmienic pozycje.
Wszystkie badanie krwi moczu i glukoza sa ok wiec smiac sie a nie płakac.
Dzwoniła jeszcze do szpitala bo przed porodem musze spotkac sie jeszcze z anestezjologiem i omowic wszystkie za i przeciw zaszczyku znieczulajacego do kregosłupa....
No i co jeszcze dzis sie wydazyło hmmm pozarłam sie z tesciowa ale to juz szczegoł ona tak ma:-(

Myszka2607=moja siostra tez mowiła ze najleprza dieta po porodzie to karmienie piersia:-)
 
Ostatnia edycja:
Alka fajne imię
Gabryś ja też codziennie na 4 pietro wchodzę i dwa razy w tygodniu na zajęcia dla ciężarnych, ale waga nie idzie w dół :) Po porodzie biorę się za siebie. Narazie mam dyspensę :tak:
Elastico wow :szok: ale skoro dzidziuś zdrowy to widocznie nie jest źle

ja właśnie po kolacji. Trzy naleśniki z twarogiem mniam.....
 
ja nie schudlam z nawiązką a miałam diete 2 miesiace. Jablka, kompoty, indyki, ryze. Jadłam malo i ciezko mi bylo zgubić ostatnie 5kg wiec nie chce straszyć ale nie szalejcie z jedzeniem az tak bo potem bedzie marudzenie;-) ja z tych nie niestety pilnowac sie musza:-(

Jostyna nawet 26i 6tc to dalej 26 tydzien. Tak samo w szpitalu jakbyś miaal operacje dzień przed np. 24 urodzinami to i tak Ci wpiszą wie 23:) ja bylam na wywołaniu w 39i 6 tc a od 41 mozna wywolac a na skierowaniu lekarka mi wpisala 41 bo mogliby mi powiedziec dowidzenia ma pani jeszcze noc na urodzenie
 
Gabryś- spokojnie, dzień po porodzie miałam 8 kg mniej- a zaczynałam obie ciąże z wagą taką jak Twoja:-) Na pewno sliczna młoda mama z Ciebie
ja tam na razie martwię się o zdrówka maluszka- chcę żeby mu niczego nie brakowało, staram się oszczędzać- jak nie czuję się na siłach to danego dnia nie odkurzam albo proszę o to męża- brud na dywanie naprawdę mnie nie wciągnie a z twardnieniem brzucha nie ma żartów. Nie uważam że ciąża to choroba i tak jak w pierwszej nie zamierzam do końca iśc na zwolnienie- nie czuję takiej potrzeby. Ot, każda z nas musi sobie znaleźć ten złoty środek;-)
Melisa- dobrej zabawy jutro! Ja dziś też u rodzinki, miło tak posiedzieć z bliskimi przy wieczornych plotach:-)
Alka- no widzisz, jednak jest to wyczekane imię. Pamiętam że przy poprzednich nie było w Twoich postach takiego entuzjazmu:tak:
Anielka, Anastazja- jak tam zapał do nauki? Bo ja się zmotywować nie mogę hihi
Malutkans- hehe, bo nie będąc w ciąży ma się o niej zupełnie inne pojęcie, prawda? Na połóg się sweterek przyda, nie chowaj go głeboko

A ja uwielbiam ten stan, tą swoją piłeczkę, kopanie po żebrach, świadomość że tam w środku jest prawdziwy mały skarb.... Chciałabym żeby kiedyś było mnie stać na więcej dzieci. Na razie cieszę się każdym dniem, głaskam brzuszek. Ech, rozczuliłam się:-D
 
Oj tak. ciaza to cudowny stan i ja tez chcialabym jeszcze jeno dziecko, ale mam juz swoje lata;-)
A nauka, no coz Lajtway jakos nie moge sie skoncentrowac. pocieszam sie, ze cos tam zawsze napisze na egzaminie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry