Witam piatkowo
papagu, tez sie zastanawiam nad tym, u nas slinienie na maxa, a dzis problem z kupka sie pojawil, byla, ale z ogromnym wysilkiem
A co do wit D: ja bralam od drugiego trymestru ciazy. I niedawno uslyszalam od pielegniarki, ale Leos ma wyjatkowo silne miescie i zapytala sie czy w ciazy bralam wit D. Podobno wtedy dzieci rodza sie silniejsze i to przeklada sie na cale zycie, nawet na starosc przewiduje sie, ze m iesnie beda wolniej zanikaly. Ciekawe czy prawda. Ale ciesze sie ze posluchalam ginekologa
Ania, Pustiszi, pamietanie wielkanoc rok temu? Jaki snieg ogromny spadl? ciekawe czy w tym roku bedzie podobnie
Akuku, rozumiem cie doskonale, ja tez mialam takie powody chcac karmic piersia, dobro dziecka przede wszystkim, ale tez moja wygoda i taniej. Ale ja poleglam

ale za ciebie kciuki trzymam mocno! I moze jest w tym troche prawdy, ze ciezkie cwiczenia moga troche laktacje zmniejszyc, moja mam tez tak mowila. Chyba lepiej to sprawdzic z lekarzem, na wszelki wypadek. Masz jakiegos doradce kaktacyjnego w poblizu?
Inomama, tamta dwojka bardzo podobra gabarytowo

tylko Michas juz 7 kg przekroczyl, wiec najwiekszy byl

Trzymam kciuki za siostre, chyba najgorsze co moze byc to brak pewnosci co dolega :/
Salli, Salli, Salli. co ty opowiadasz, jakie wyrzuty? przeciez kazda z nas cie rozumie doskonale, ze czas poswiecony dziecku najwazniejszy, zadnych pretensji nikt nie ma! Wrecz przeciewnie, zawsze milo poczytac, ze u was wszystko dobrze

wiec pisz nawet jesli masz pisac tylko o sobie i Oliwce

Fotki ze spotkania przefajnie, obie panny urocze, a koszulka AC/DC super

Leos ma takie body, tez jest fanem, jak mama
Magnus,
7.125, duza cora 
Fifka, mam nadzieje,z e mnie zle nie zrozumiesz, ale ja cie widze z duza rodzina
Trojka minumum
i obowiazkowo mala coreczka 
a ta sytuacja z Konradem, nie zadreczaj sie.. Takie sytuacje nie powinny sie zdarzac, ale sie zdarzaja. Ja mam w domu kota, 7 letniego, ktory ciezko przeyl dziecko w rodzinie. I czasem jak cos przeskrobie, albo przeleci mi z hukiem pod nogami jak niose dziecko to trzepne go w ogon.... Wiem ze przyklad nie najlepszy, bo to zupelnie cos innego, ale chodzi o emocje jakie czuje. Bezradnosc i zlosc, wtedy niewlasciwa reakcja, ulamek sekundy ulgi a potem jeszcze wiesza bezradnosc, jeszcze wieksza zlosc, ale tym razem na sama siebie i ten wstyd straszny.. Bo to nic nie poprawilo, kot nie zrozumial, mnie nie pomoglo, a jest gorzej..
Moze to co dziewczyny radza, z przedszkolem odciazy cie troche? Zwlaszcza ze masz za darmo i pewnie znasz dziewczyny tam pracujace?
Ale rozumiem wahanie, ja bym sie bala, ze starszak poczuje sie odtracony z powodu nowego dzieciaczka. A;e ty znasz go najlepiej i wiesz co dla niego dobre. Bo kazde dziecko inne
U nas kolejny dobry dzien
Leos na macie obraca sie z jednego boczku na drugi, caly czas piastki w buzi
po zabawki jeszcze swiadfomie nie siega, raczej przypadkiem cos trafi
ale jak mu dam do raczki grzechotke to potrzasa