Dzisiejszy dzień jest spokojniejszy

Mała dała mi trochę posiedzieć przy kompie (yupi!!!!). Może w końcu będę miała trochę czasu dla siebie

Jak jutro się to powtórzy to może uda mi się zabrać za nadrabianie wieści co u Was

Bo dziś, wstyd się przyznać, padam już na pyszczek i chyba zaraz zakopię się pod kołdrą.
Liwka zaczyna się zajmować sobą

Ssie paluszki, tuli szmacika, jak jej włożę w rączkę grzechotkę to ją trzyma i czasem poruszy jakby chciała dźwięk wydobyć (albo mi się tak zdaje).A dziś dała się na dłużej położyć na brzuszku na macie. Oczywiście trzeba było ją czymś zająć, ale udało się. No i jestem dumna

trzymała główkę pięknie chyba przez 1,5 - 2 minuty zanim zaczęła się wkurzać. Tylko zastanawiam się czy nie powinna już próbować przewracania się na boczek... Ale za to, jak trzymam ją na poduszce jak z nią siedzę to... próbuje siadać

Unosi się tak jak by brzuszki robiła, a jak jej podać palce żeby się złapała to siada. Nie za szybo czasem???
Muszę Wam powiedzieć, że obserwowanie jak się zmienia i rozwija jest dla mnie niesamowite

Mogłabym tak godzinami

I ten jej uśmiech i śmiech

jejku, aż wszystkie problemy przestają być ważne.
Buziaki cioteczki
