Hej!!
Wczoraszy wyjazd.... no powiedzmy że udany. Ja bawiłam się dobrze... szwagier trochę nawalił jeśli chodzi o mojego małżonka ale to długa historia... Była tam Maksymilian w wieku niecałych 10 miesięcy (przyjechała też siostra szwagierki) I się normalnie rozpływałam... Konrad tak fajnie się tym chłopakiem zajął... Dawał mu zabawki.. pokazywał.... ten mały też zafascynowany starszym kolegą... NOŻ SERCE ROSŁO!!! Ah... aż żałuję że nie ma u nas mniejszej różnicy wieku! Ale cieszy mnie to jak Konrad podchodzi do starszych dzieci bo mniemam że tak właśnie będzie bawił się z Adrianem jak już sam usiądzie :-)
Pustiszi nooo waga konkretna...

Przy moim Adrianie to wielkolud... Prawie 2 kg różnicy między Niklasem a Adrianem :-) Nie dziwie sie ze 4 nosi!
Magsus hahaha mój M robi to samo... chociaż nie powiem..nie zdarza się to codziennie bo raczej umię się chłopakami zająć jak trzeba...
Kasiu cieszę się ze urodzinki udane!
Kaczuszka powodzenia na chrzcinach!!!!
Marika heh... zdrówka dla małej...
Akuku cieszę się ze z mleczkiem lepiej! Tak jak pisałam na wątku cycowym - to na pewno był po prostu kryzys! Akurat mały ma 3 miesiące!
Co do rozszerzania diety Adrian już miał na języczku ziemniaka... marchewkę... nawet polizał jabłuszko
Ale nie zamierzam rozszerzać mu diety wcześniej niż w 6 miesiącu. Nie mam już takiego parcia jak przy Konradzie ze chce się mu coś dać. On bardziej reaguję na widok jedzących osób. Oblizuję się i ciamka zapatrzony w talerz jak w obraz

Ale mamy czas.... on w końcu tylko cycowy bez dokarmiania...
Co do przedszkola to postanowiłam ze po weekendzie zajmę się zapisem. W końcu nie muszę posyłać go tam na 10g.. a jednak sama przecież pisałam że potrzebny mu kontakt z dzieciakami. A i mi będzie lżej bo przecież Adrian będzie pochłaniał coraz więcej mojej uwagi...
Aaaa w poniedziałek idę na METAMORFOZĘ do fryzjera!!

Już się umówiłam! Na razie ścinam radykalnie włosy bo chce jeszcze pogadać co do koloru zeby właosów nie zniszczyć... :-) cieszę się jak dzieciak...