Hej Laski
Ja tylko na moment bo intensywny dzień dzisiaj
Rano zaliczyliśmy kościółek (modliłam dzię za ciąże wszystkich styczniówek więc musi być dobrze!), potem szybka kawa u Teściów na ogródku a teraz obiadek, potem wpadają znajomi na ciasto i mrożoną kawę bo mamy upał.
Wiecie co? Wybrzuszyło mnie!

Jakby moje dzieciątko po piątkowych badaniach stwierdziło, że skoro jest wszystko ok, to trzeba się pokazać światu.

No i w wczoraj nagle przestałam się mieśćić w normalne ubrania.
Co do kart kredytowych - ja lubię.

Należę do osób raczej oszczędnych, a przynajmniej takich co potrafią czasem przycisnąć z kasą. Np. raz w tygodniu przygotowuję jadłospis na cały tydzień, którego ściśle się trzymam, na zakupy idę z listą - i prawie nic spoza niej nie kupuję. Wiadomo, że zawsze coś wypadnie... ale jednak na jedzenie, które kiedyś często się marnowało najwięcej kasy ucieka i nawet nie wiemy gdzie. Już od dłuższego czasu spisuję wszystkie wydatki, dzięki czemu jestem w stanie przewidzieć ile kasy na co mi pójdzie, z czego można zrezygnować a na czym przyoszczędzić.
Jak mam kartę kredytową i wykorzystuję limit w jakimś tam stopniu, to zawsze po wypłacie spłacam całość zadłużenia by nie płącić odsetek i potem wykorzystuję mniej. Na szczęście nie mam z tym problemu.

A raty mnie wkurzają - kupiliśmy pralkę i lodówkę na 36 rat po 76 zł (mniejszej ilości rat się nie dało). Lodówkę już dawno sprzedaliśmy a raty nadal musimy płacić. A tak to już dawno, gdy wpadła premia Męża mielibyśmy to pospłacane.
W Tarnowskich Górach jest fajny park wodny, jednak ja wolę Nemo w Dąbrowie Górniczej (jak jest fajna pogoda albo zimą), bo jest tam basen częściowo na dworze.
Wczoraj kumpela (ma termin porodu na połowę grudnia) napisała mi, że podczas badań wyszło, że jej synek ma chore nerki. Teraz będą szukać jakiś specjalistów. Nie wiem co jest nie tak (bo nie chciałam pytać skoro sprawa świeża), ale dobrze, że takich rzeczy można się dowiedzieć już w ciąży, zacząć działać i przygotować.
Dobrego popołudnia!
