dzidzia214
Styczniowe mamy'08
czesc Kochane
Joasiu gratuluje serdecznie!!
Ciezarowka zycze jak najszybszego rozwiazania... ja mialam to samo problem z szyjka... zero rozwarcia, gin powiedzial,ze urodze po terminie ,a ja kupilam wiesiolek i liscie malin... w dzien porodu rano - jak jeszcze nie wiedzialam,ze to porod zaparzylam koncowke z opakowania- ale juz nie zdarzylam wypic... dzien przed rozwiazaniem strasznie swedzial mnie brzuch i wzielam masc ktora moj tata robi z nagietku i smarowlaam caly czas brzuch- bardzo dlugo masowalam.... 3 h pozniej zaczely sie skurcze- jesli Wam to Kochane pomoze probujcie...
ja chcialam napisac,ze niestety nie dogadalam sie z Danielem, mialam dosc awantur, prosilam, blagalam, myslalam,ze porod cos zmieni- zmienil na 2 dni.... wrocilam wczoraj do rodzicow- moze taka mocna terapia wstrzasowa cos Go nauczy, a jak nie to trudfo mloda jestem, a Juleczek nie bedzie zyl w takiej atmosferze.... mialyscie racjwe w wkacje, pamietam jak Anja7 mi pisala przed cywilnym, zebym nie wierzyla w cuda- musialam sie sama przekoncac.... przez te nerwy mam malo pokarmu- prawie wogole, zawalam sesje, bo nie mam sie jak uczyc... beznadzieja, dodatkowo Maly w nocy plakal bo nie mogl zrobic kupki- wiec wykonczona jestem... na szczescie mam Kochanych rodzicow, ktorzy mi pomagaja... mam nadzieje,z e jak sie wyspie to stane na nogi i wszystko zalicze i bedzie dobrze....
własnie mecze karmi..... Juleczek nauczyl sie noszenia przeze mmnie na raczkach.... wystarczy, ze uslyszy moj glos to udaje ze placze- smieszny Cwaniaczek
Joasiu gratuluje serdecznie!!
Ciezarowka zycze jak najszybszego rozwiazania... ja mialam to samo problem z szyjka... zero rozwarcia, gin powiedzial,ze urodze po terminie ,a ja kupilam wiesiolek i liscie malin... w dzien porodu rano - jak jeszcze nie wiedzialam,ze to porod zaparzylam koncowke z opakowania- ale juz nie zdarzylam wypic... dzien przed rozwiazaniem strasznie swedzial mnie brzuch i wzielam masc ktora moj tata robi z nagietku i smarowlaam caly czas brzuch- bardzo dlugo masowalam.... 3 h pozniej zaczely sie skurcze- jesli Wam to Kochane pomoze probujcie...
ja chcialam napisac,ze niestety nie dogadalam sie z Danielem, mialam dosc awantur, prosilam, blagalam, myslalam,ze porod cos zmieni- zmienil na 2 dni.... wrocilam wczoraj do rodzicow- moze taka mocna terapia wstrzasowa cos Go nauczy, a jak nie to trudfo mloda jestem, a Juleczek nie bedzie zyl w takiej atmosferze.... mialyscie racjwe w wkacje, pamietam jak Anja7 mi pisala przed cywilnym, zebym nie wierzyla w cuda- musialam sie sama przekoncac.... przez te nerwy mam malo pokarmu- prawie wogole, zawalam sesje, bo nie mam sie jak uczyc... beznadzieja, dodatkowo Maly w nocy plakal bo nie mogl zrobic kupki- wiec wykonczona jestem... na szczescie mam Kochanych rodzicow, ktorzy mi pomagaja... mam nadzieje,z e jak sie wyspie to stane na nogi i wszystko zalicze i bedzie dobrze....
własnie mecze karmi..... Juleczek nauczyl sie noszenia przeze mmnie na raczkach.... wystarczy, ze uslyszy moj glos to udaje ze placze- smieszny Cwaniaczek
Moja kolezanka jak postanowila sie rozstac z mezem to klekal przed nia na srodku rynku(Wrocław) z pierscionkiem zareczynowym
po slubie???No w kazdym razie zachodzi w facecie jakas zagadkowa reakcja jak widzi,ze wszystko spieprzyl...
Takze glowa do gory!
jestes mloda i zaslugujesz na kogos kto bedzie CIE SZANOWAL i POKOCHA JULKA. Poznasz kogos takiego!
Dzieciaczek potrafi wiele wynagrodzić... Dzidzia najważniejsze, abyś Julka wychowała na wartościowego człowieka...bo jak widać nie wszytskim sie to udaje niestety