reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
czesc Kochane
Joasiu gratuluje serdecznie!!
Ciezarowka zycze jak najszybszego rozwiazania... ja mialam to samo problem z szyjka... zero rozwarcia, gin powiedzial,ze urodze po terminie ,a ja kupilam wiesiolek i liscie malin... w dzien porodu rano - jak jeszcze nie wiedzialam,ze to porod zaparzylam koncowke z opakowania- ale juz nie zdarzylam wypic... dzien przed rozwiazaniem strasznie swedzial mnie brzuch i wzielam masc ktora moj tata robi z nagietku i smarowlaam caly czas brzuch- bardzo dlugo masowalam.... 3 h pozniej zaczely sie skurcze- jesli Wam to Kochane pomoze probujcie...
ja chcialam napisac,ze niestety nie dogadalam sie z Danielem, mialam dosc awantur, prosilam, blagalam, myslalam,ze porod cos zmieni- zmienil na 2 dni.... wrocilam wczoraj do rodzicow- moze taka mocna terapia wstrzasowa cos Go nauczy, a jak nie to trudfo mloda jestem, a Juleczek nie bedzie zyl w takiej atmosferze.... mialyscie racjwe w wkacje, pamietam jak Anja7 mi pisala przed cywilnym, zebym nie wierzyla w cuda- musialam sie sama przekoncac.... przez te nerwy mam malo pokarmu- prawie wogole, zawalam sesje, bo nie mam sie jak uczyc... beznadzieja, dodatkowo Maly w nocy plakal bo nie mogl zrobic kupki- wiec wykonczona jestem... na szczescie mam Kochanych rodzicow, ktorzy mi pomagaja... mam nadzieje,z e jak sie wyspie to stane na nogi i wszystko zalicze i bedzie dobrze....
własnie mecze karmi..... Juleczek nauczyl sie noszenia przeze mmnie na raczkach.... wystarczy, ze uslyszy moj glos to udaje ze placze- smieszny Cwaniaczek:)
 

Załączniki

  • IMG_1279.jpg
    IMG_1279.jpg
    380 KB · Wyświetleń: 31
  • IMG_1329.jpg
    IMG_1329.jpg
    455,1 KB · Wyświetleń: 35
reklama
Esterka popieram z tym jedzonkiem. Jak małemu nie szkodzi to nie ma czego sobie załować. Chłopcy nasi muszą poznawać rózne smaki.;-)
 
Dzidziu milo Cie widziec!Szkoda tylko,ze jest to spowodowane takimi okolicznosciami...Wiesz-nie wszystko stracone tak naprawde.D. moze nagle oprzytomniec-faceci tak czesto maja.Jak juz sie postanowi,ze koniec to oni nagle z kwiatami,na kolanach i Bog wie co jeszcze...Ja nie wiem czy to pozniej cos zmienia bo nigdy sie nie dalam tym zmiekczyc i kazalam spadac na drzewo :baffled: Moja kolezanka jak postanowila sie rozstac z mezem to klekal przed nia na srodku rynku(Wrocław) z pierscionkiem zareczynowym :dry: po slubie???No w kazdym razie zachodzi w facecie jakas zagadkowa reakcja jak widzi,ze wszystko spieprzyl...
Teraz spokojnie.Juleczek chce miec radosna mame-to dla niego bardzo wazne! :tak:Takze glowa do gory!

Kama kondolencje...Nic wiecej nie napisze bo nie wiem co moglabym ci jeszcze napisac.3maj sie dzielnie!
 
Kama przykro mi.........babcia sie nie doczekala wnusia:-(3maj sie dzielnie!!!

dzidzia uszy do gory!!!masz wsparcie na szczescie w rodzicach to najwazniejsze i synus rowniez!!!!a sesje jeszcze zdazysz zalicyc;-)3mam kciuki!:tak:

a tak wogole to psychicznie jestem skopana ta cala sytuacja i przerazona tym calym zamieszaniem i wywolywaniem......czzuje jakby ze mna bylo cos nie tak ze sam sie maluszek nie rodzi.....:-(:-(:-(
 
Kama- wyrazy wspolczucia. Przykro mi z powodu twojej tesciowej. Wiem jak to smutno jak z jednej strony sie cieszysz dzidziusiem w brzuszku a z drugiej strony ktos z rodziny odchodzi. Sama niedawno stracilam ukochanego dziadzia i bylo mi ciezko. Mijemy nadzieje ze stres nie spowoduje skurczy.
Dzidzia - szkoda cie dziewczyno dla takiego drania ale pewnie dopoki sie sama nie przekonalas - nikt by ci go nie wybil z glowy. Jestem taka sama- musze sie sparzyc zeby uwierzyc. Dobrze ze rodzice sa po twojej stronie i mieszkasz z nimi- zawsze to pomoc przy malym i zdrowe relacje rodzinne.
Ja dziz przelezalam caly dzien w lozku. Jest mi coraz gorzej.P ma jechac po pracy do polskiej apteki bo sie wykoncze. A nie daj Bog sie teraz porod u mnie zacznie to strace przytomnosc jak nic- taka slaba jestem. Wracam do lozka...
 
Kama kondolencje, 3majcie sie, dziecko wynagrodzi Wam strate i bedzie lzej (mowie z wlasnego doswiadczenie) bo ludzie wlasnie dzieki dzieciom staja sie niesmiertelni:tak:

Dzidzia bardzo dobrze zrobilas, gratuluje dorzalej decyzji, niestety poprzez krotki opis charakterelgiczny tego Pana co nam dalas poprzez te kilka miesiacy, nie licz na zmiany:no: jestes mloda i zaslugujesz na kogos kto bedzie CIE SZANOWAL i POKOCHA JULKA. Poznasz kogos takiego!

Bedzie ok, rodzice Ci troche pomoga, zaliczysz studia, to perspektywy czasu nie bedzie istotne. Najwazniejsze by synek dorastal w milej i cieplej atmosferze:-):-):-)

A rozwod to nie tragedia, wpiszesz sobe go w CV zlych doswiadczen, tez takowy posiadam, mloda bylam jak ty.....hehe
 
reklama
Główka do góry...na facetach się świat nie kończy :-)
Ja wiem...że jak już będe miała malucha ze sobą to pewnie mój M. mógłby nie istnieć...:-p Dzieciaczek potrafi wiele wynagrodzić... Dzidzia najważniejsze, abyś Julka wychowała na wartościowego człowieka...bo jak widać nie wszytskim sie to udaje niestety
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry