reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Pumi...a ty skąd masz zdjęcie moich paczków?? Zdrowiej nam szybko...bo niedługo trzeba rodzić kochana...nie będziemy czekać w nieskończoność moja droga...poza tym JA WIEM że urodze w tą sobotę mówie Wam ....Podobno jak myslisz tak dostajesz - siła podświadomości - może zdziała więcej niż liście z malin
 
reklama
Anja- ja tez dolaczam do listy zlych doswiadczen zaliczony rozwod.
Widzisz Dzidzia- a mimo tragicznych przezyc z mlodosci jestem teraz szczesliwa, moj P. kocha mnie nad zycie i oczekuje swojego pierwszego dzieciatka. Ale pewnie jakbym miala dzieci z tamtym draniem to P. tez by je zaakceptowal
 
Girly Gril- zobaczymy jak ta swiadomosc podziala. Ja sie nastawilam znowu na 7 lutego a wczesniej bylam nastawiona na polowe stycznia. Kurde- zle mi! ratunku chce juz byc zdrowa!
xx_chory.gif
 
Dzień dobry...:-)
Czy mamuśki i nie mamuśki jak ja:-(... już powstawały?
Na próżno się łudziłam, że urodze przed terminem, bo nawet w terminie nie urodziłam...Co za porażka...najgożej się nastawić....już 1 lutego...może mały mnie nie lubi hm??
 
Jaw prawdzie bez rozwodu...Ale za to moj mezus jest po jednym!Tak to sie juz uklada w tym zyciu...No i jego eks-wife probowala nam zatruc zycie.Ale jej sie nie udalo i chyba powoli sie poddaje.Chociaz od czasu do czasu jeszcze sie odzywa...niestety...
Nie martw sie Dzidziu-ta kolezanka,o ktorej pisalam,ze maz przed nia klekal w rynku z pierscionkiem...Ona ma z mezem synka ale to nie przeszkodzilo jej w znalezieniu prawdziwego faceta,ktory kocha ja i uwielbia jej dziecko.Jego rodzice sa prawdziwymi dziadkami dla malego-bardziej niz jego prawdziwi dziadkowie razem wzieci!Teraz maja w planach kupic mieszkanko.Ona jes szczesliwa baaardzo,Wszystko sie dobrze skonczylo chociaz popelnila taki blad dokladnie jak ty-uwierzyla,ze dziecko i wspolne zamieszkanie zmieni ten zwiazek...

Pumi ty sie kuruj bo nas martwi twoj stan zdrowia!Nawet nie podchodz do komputera!Tylko siusiu dozwolone :-)

Girly sadzac po tym odeszlym w niepamiec czopie to rzeczywiscie bedzie to sobota!Bo to ponoc okolo 2 dni.
 
Witajcie ...............
Pumi kuruj się......chyba dzisiaj masz wizytę w szpitalu?Może Ci jakieś leki doradzą.
Jak ja byłam chora to lekarz przepisał mi takie krople Aflubin bierze się 3 razy dziennie po 10 kropli na wodę.Po 3 dniach byłam zdrowa.Jeszcze tabletki czosnkowe po 1 dwa razy dziennie i rutonoscorbin 3 razy dziennie po 2 rabletki.
A ja jestem wściekła!!!!!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::crazy::crazy::crazy::crazy::crazy:
Byliśmy dzisiaj zapisani na bioderka na 10:00, pojechaliśmy a babka mówi mi ze do 12 nie będzie żadnego lekarza, bo wszyscy są na bloku operacyjnym.Jak chcę to mogę przyjechać ale nie wiadomo czy mnie przyjmą, następny termin po koniec marca!Chyba sobie żartuje, badanie trzeba wykonać między 4- 6 tygodniem życia dziecka.Ale się pokłóciłam z nią i jej nagadałam:tak::tak::tak:.Skoro lekarza nie ma a ja byłam zapisana to jej obowiązkiem jest mnie dzisiaj przyjąć!!!!!!!!!!!!Mam o 12 zadzwonić i s ę upewnić czy jet lekarz żeby na darmo nie jechać..............
Jak to człowieka z samego rana potrafią zdenerwować!!!!!!!!!!:no::angry::angry::angry::angry::angry:!
 
Girly a ja tez miałam przeczucie że urodzę przed terminem, jeszcze koleżance na weselu(15.12.07) mówiłam że do 20 urodzę i urodziłam 20!A miałam 4 stycznia termin
W takim razie trzymam kciuki żeby jutro nastąpił ten dzień.
Moja koleżanka urodziła dzisiaj w nocy! Oskar 4100 i 65 cm długości:szok::szok::szok::szok:......a ona tak drobniutka jest.....siłami natury
 
Szczypawka....ten czop to też jedna wielka niewiadoma - może odejść na 1-2 tygodnie, kilka dni lub godzin przed porodem.
Tak czy inaczej dzisiaj się wypieknie, zrobie sobie paznokietki na wszelki wypadek by być piękna w szpitalu hehe.. Dziewczyny a powiedzcie mi te co już urodziły...dużo z Was miało swoich lekarzy i położne czy jechałyście do porodu o tak poprostu "z ulicy"
 
reklama
Girly "z ulicy" zdecydowanie :-D Bo szpital,w ktorym pracuje moj doktorek nie przyjmowal pacjentek w ogole.Mieli tam dezynfekcje...No ale trzeba przyznac,ze mialam lekkiego pecha.Ostatecznie z perspektywy ie mam do niko pretensji i jest mi juz wszystko jedno...ale jak bylam po porodzie to bylam wsciekla!Ale nie ma reguly.Nawet jak sie rodzi w szpitalu,w ktorym przyjmuje dr prowadzacy tez mozna sie zawiesc.Mojej kolezanki lekarka nawet nie podeszla do niej zobaczyc co slychac i jak sie czuja zmalenstwem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry