reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nie karmie piersią bo młody ma problem z wędzidełkiem pod językiem, wiec nie chwyta na dłużej sutka tylko na chwile i puszcza i sie meczy, wiec z butelki ciągnie. Jak bedzie miał 3 misiące to do logopedy i pewnie mu to podetną. Oczywiście kilka razy dziennie daje mu cyca bo chłopak tego mentalnie potrzebuje. Dostaje przytuli, possie, powkurze, ze mu wypada szybko ale jak rekoma pomaca to szybko zasypia:rofl2:
 
reklama
A jak Ci idzie ściąganie?Ja też ściągam, bo mały odkąd dostał Nutramigen przed cycą to się leni ciągnąć ale staram się 3, 4 razy przystawać żeby laktację zachować, bo na laktatorze to za długo nie pociągnę.już sutki mnie bolą i mam czerwone i skora schodzi cyce bolą od ściągania.Ale krzyku jest ....................:baffled:chociaż czasami jak sie przyssie to na 15 minut
 
Najbardziej alergizujące pokarmy, które powinny być eliminowane z diety młodej mamy, to:
* mleko krowie i jego przetwory
* jaja
* cytrusy
* truskawki
* poziomki
* kakao
* czekolada
* ryby
* czasem wołowina
* miód
Nie wiedziałam że ryby alergizuja.................

linia2.gif
 
Ja wiedziałam,że ryby alergizują ale i tak jem .Małej nic nie jest,co mnie bardzo cieszy.Nie chcę eliminować tak ważnych składników diety "tak na wszelki wypadek"!Żadne preparaty mi tego nie dostarczą w odpowiednich ilościach.Także jem już prawie wszystko...Nawet na odrobinę czekolady się skusilam... :tak: I malutka spokojna i nic się nie dzieje.Nic nie boli.I baaardzo dobrze.Moja koleżanka nawet buleczki z szynką nie mogła zjeść bo malutka miała kolki.Tym bardziej się cieszę,że u nas to inaczej wygląda!

Moja też śpi na brzuszku,na pleckach i na boczkach.Z tego co ja wiem-najlepiej zmieniać pozycję.Zresztą ona się tego sama domaga!:tak:
 
Esti
xx_brawa_01.gif
- dobrze ze z bioderkami wszystko oki.
Co do ulewania i sciagania pokarmu--hmmm
565.gif
ja sobie jeszcze pomilcze w tym temacie. Wizyte mam owszem w piatek-ale nastepny dopiero.
A teraz atrakcje dzisiejszej nocy w skrocie:
okolo 23: 30 obudzil mnie mega bolesny skurcz- zdarzylam tylko krzyknac na P. Sciskalam mu reke chyba ze 2 minuty z bolu. No i pobudka. Czekamy na nastepny.
Skurcze zaczely sie nieregularnie ale czesto pojawiac: co 5, 7 i 10 minut i mialy rozna dlugosc i natezenie bolu. Kolo 2 w nocy stwierdzilam ze boli mnie juz na tyle ze czas pod prysznic. Polewanie ciepla woda i wylegiwanie nic nie pomagalo. Zaliczylam miedzy czasie zyganko. Wyszlam z wanny, wyprostowalam sobie pieknie wloski ( zeby Dominika mnie nie widziala w oplakanym chorobowym stanie) , dopakowalam torbe do szpitala i stwierdzilam ze o 3 jedziemy na porodowke. Miedzy czasie P. usnal i stwierdzilam ze tez sprobuje jeszcze przekimac. I usnelam. Obudzilam sie o 8 rano- zero skurczu, boli- nic!
506.gif

jestem mega wsciekla i rozczarowana ze tyle bolesnych skurczow i wszystko na darmo.A bylam pewna ze tym razem to nie falszywy alarm i ze mala sie pcha na swiat
518.gif
 
Pumi...bidulko...spokojnie wiem co czujesz:-( Nastawiasz sie i nic...jak jutro nie urodze...to się poddaje pojade pewnie za kilka dni na oxy...bo inaczej go nie wyciągną ze mnie...małego drania:baffled: Upart jak ja:crazy:
Zaraz musze sprawdzić w jakim znaku zodiaku się urodzi...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry