reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nie ma to jak puścic mojemu synkowi Placebo. Zasypia natychmiast, wie jak uwielbiam ten zespół ;-). Jeszcze z Coldplay i Moby sprobuje może też zadziała.:rofl2:
 
reklama
Albiniec Coldplay- oejej jak dawno tego nie sluchalam.... kurcze dobrze, ze przypomnialas musze sobie jakies plytki pokupowac ich, bo wczesniej to przez neta sluchalam:)
a mnie piersi tak bola, ze momentami nie moge wytrzymac:( to od odciagacza- bo sciagam ile sie da- a teraz to tylko 40 z dwoch piersi... masakra ale Maly od 2 dni wogole nie chce mi pociagnac cyca:(
dzis mielsimy wirtualna kapiel- na skypie- moja Ciocia, ktora nie ma wnukow a bardzo by chciala uczestniczyla w niej a mieszka w Z Gorze:)

Kama, Basia i Pumi- Kochane 3mam za Was kciuki!!! badzcie dzielne....i zazdroszcze Wam jwednego, ze mozecie wszsytko jeszcze jesc i nie jestescie uwiazane- wykorzystajcie poki mozecie!!!!!
 
Kasia syneczek śliczny:-)
Albiniec Placebo uwielbiam...Coldplay też.........w ogóle to my rokową muzyczkę małemu puszczamy..jeszcze Chevele uwielbiam:tak:
B-Asia moja babcia mieszka w Poznaniu i ciocia...........piękną starówkę macie
A co do znieczulenia to moja koleżanka, która rodziła w listopadzie.ma tatuaż z tylu i anestezjolog nie zgodził się na wykonanie znieczulenia ZZO.........dlatego że wprowadzając iglę można wprowadzić barwnik...............i to jest niebezpieczne.tak mi tłumaczyła, bo tak jej powiedzieli......................mam nadzieję ,że głupot nie napisałam..........ale mnie sie wydaje, że to chyba nie ma znaczenia.....po prostu lekarzowi się nie chciało...ot co.
Będzie ok.......nie przejmuj sie...jakoś Cię znieczulą.......już sa przyzwyczajeni...teraz dużo osób ma tatuaż
 
Pumi!Mnie też przed porodem takie dziwne numery się działy jak Tobie!Przecież pisałyście,że już marudzę z tymi skurczami... :-D Także 3mam kciuki.Pewnego dnia w niedalekiej przyszłości po prostu nie przejdą!
 
A ja sie poryczalam
zadzwonili do mnie rodzice tej Ani ktora sie urodzila w listopadzie bo jutro sa chrzciny i wielka impreza we wloskiej restauracji z DJ"em i tancami.
A ja podziekowalam i odmowilam. Nie musze wam tlumaczyc jak sie kobieta po terminie czuje i jeszcze to moje przeziebienie mnie od srody z domu nie wypuscilo. Poza tym zostala mi jedna para obciachowych wsuwanych adidasow i jeden rozciagniety dres bo wszystko inne jest niestety juz za male. I jak skonczylam z nimi romawiac to mi sie bardzo przykro zrobilo ze akurat sobie wybrali date chrzcin w takim momencie. To nasza najblizsza rodzina tutaj ( brat i wspolnik Pawla) i wogole jakos mi tak przykro bo liczylam na to ze moja mala bedzie juz miec do tych chrzcin 2 tyg i bede sie nia mogla szczycic na tej imprezie. P sie na mnie wkurzyl ze sobie jakies bzdury do glowy przybieram i nie potrzebnie rycze bo on on poczatku mowil ze nas nie bedzie i niepotrzebne moje wyrzuty sumienia i ze on mnie ma zamiaru sie tlumaczyc przed wszystkimi goscmi czemu jeszcze nie urodzilam i wogole ze wszytko jest oki ..... a ja nadal rycze
 
No nic na próżno liczyłam na sobotę :crazy:
We wtorek idę do lekarza....ciekawe co mi powie i kiedy termin wywołania...pewnie też na przyszły week-end to może wszytski 4 będziemy już po :szok: Moja siostra się od początku śmieje, że pewnie się urodzi 9 lutego bo ona też ma wtedy urodziny...ale by było śmiesznie, gdyby się sprawdziło.
Tymczasem zmykam spać...No mam nadzieje, że jutro rano wsyztskie 4 zameldujemy sie nadal w dwupaku:laugh2:
 
u mnie tez tak bylo ze kazdy w rodzinie wymyslal sobie dogodna dla niego date kiedy moja mala moglaby sie pojawic. Zaczelo sie od 10 stycznia i urodzin mojej chrzestnej. I za kazdym razem kiedy Dominika nie trafila z narodzinami - wszyscy byli rozczarowani a ja czulam sie jakbym ich zawiodla. Np D. nie urodzila sie w kolezanki urodziny , w rocznice slubu moich rodzicow albo inna wazna w naszej rodzinie date
 
Dzien dobry dziewczynki:-D
Wita Was bardzo szczesliwa mamusia;-)
Kurcze jakie to rewelacyjne uczucie byc w domku, miec malego przy sobie i nie martwic sie porodem
Moj Borysek jest slodziakiem rozrabiakiem...w dzien potrafi spac nawet po 5 godz, pozniej karmienie..Natomiast w nocy bywa roznie..chociaz...nie chcac zapezyc pierwsza noc w domku byla calkiem spoko:-)
Pokarmu mam tyle ze mogalbym wykarmic cale wojsko...Niestety Borysek szybko sie nudzi(ma to po mamusi:-D) i po kilku minutach odsuwa cycusia i placze. sciagam pokarm i podaje mu z butelki. Rozsadza mi cycki na maksa. Stosuje kompresy, naklady z kapusty. Nie wiem czy pomoze
Teraz musze poczytac o diecie karmiecych bo tak naprawde to jeszcze nic nie wiem
Zjadlam wlasnie bulke z pomidorem i zastanawiam sie czy dobrze zrobilam:baffled:
Pumi, Kama, Girly- trzymam za Was kciuki
Szczerze mowiac myslalam, że przyjde ze szpitala i wszystkie bedziemy juz po:-)
Ale co sie odwlecze to nie uciecze
Moj porod opisze pozniej- Bo jest co( przezylam dwa w jednym)

Pozdrawiam Was i moze jeszcze dzis wkleje zdjecia
 
Dzień dobry....mam nadzieje że wszędzie taki piekny dzionek jak u nas w Krakowie...aż chce się żyć...:-)

Mam pytanie do mam, które rodziły po terminie z prowokacją...bo mój gin mi zaproponował że we wtorek mnie położy już w szpitalu na prowokacje jak tylko będe chciała ...no ale myśle, czy to nie za wcześnie... czy nie lepiej poczekać... Czy faktycznie poród na oxy jest bardziej męczący???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry