sylka_k
mama styczniowa 2008
Esti tak się ciesze , ze już lepiej u was




Asia mój Kacperek sam zasypia w łóżeczku
ale czasami jak sobie nie odbije to kładę go koło mnie, bo mąż się boi , ze go zagniecie
,
ale samemu jak się uśnie to też jest to niebezpieczne dlatego robie to sporadycznie.
a teraz moje słonko ma coraz dłuższe etapy czuwania i leży sobie w łóżeczku obserwuje kolorową pościel, jego ostrość wzroku nie dosięga jeszcze do pozytywki ale jak leży na przewijaku to sie wtedy pozytywką zabawia. Ma jeszcze dyżurna maskotkę, takiego słonika w łóżeczku i też sobie na to patrzy a jak sie znudzi albo zmęczy to sam usypia. oczywiście jak na razie bo nie łudze się , ze będzie tak zawsze.
na przykład wczoraj był strasznie marudny jadł co 2 godziny
i nie miałam nawet czasu sama zjeść, bo najpierw wisiał przy cycu, potem odbijanie, a schodzi trochę z nim bo moje słonko strasznie cicho sobie odbija( trzeba sie wsłuchiwać
) i nie tak od razu po jedzeniu( już później to dawałam go tatusiowi do odbicia bo troszkę przybrał i wazy prawie 4 kilo
a moje ręce już nie wytrzymują takich ciężarów) i strasznie się kręcił i napinał tak , ze się zaraz budził.:-(
podejrzewam , ze to brzuszek albo gazy. masaż pomógł ale do godziny 18 jadł co 2 godziny i to jest wtedy masakra.
obiad jadłam o 18 a śniadania w ogóle





Asia mój Kacperek sam zasypia w łóżeczku
ale czasami jak sobie nie odbije to kładę go koło mnie, bo mąż się boi , ze go zagniecie
,ale samemu jak się uśnie to też jest to niebezpieczne dlatego robie to sporadycznie.
a teraz moje słonko ma coraz dłuższe etapy czuwania i leży sobie w łóżeczku obserwuje kolorową pościel, jego ostrość wzroku nie dosięga jeszcze do pozytywki ale jak leży na przewijaku to sie wtedy pozytywką zabawia. Ma jeszcze dyżurna maskotkę, takiego słonika w łóżeczku i też sobie na to patrzy a jak sie znudzi albo zmęczy to sam usypia. oczywiście jak na razie bo nie łudze się , ze będzie tak zawsze.
na przykład wczoraj był strasznie marudny jadł co 2 godziny
i nie miałam nawet czasu sama zjeść, bo najpierw wisiał przy cycu, potem odbijanie, a schodzi trochę z nim bo moje słonko strasznie cicho sobie odbija( trzeba sie wsłuchiwać
) i nie tak od razu po jedzeniu( już później to dawałam go tatusiowi do odbicia bo troszkę przybrał i wazy prawie 4 kilo
a moje ręce już nie wytrzymują takich ciężarów) i strasznie się kręcił i napinał tak , ze się zaraz budził.:-(podejrzewam , ze to brzuszek albo gazy. masaż pomógł ale do godziny 18 jadł co 2 godziny i to jest wtedy masakra.
obiad jadłam o 18 a śniadania w ogóle




