reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dawodek bardzo dziekuje.
Esti jak mama przyszła to nie byłam wstanie zasnąc, przez zmeczenie i to, ze Dawidek płakał przez bite 2h non stop bo chciał na rece a ja nie miałam siły go nosic i jeszcze rana mnie zaczeła nawalac. Przez to, ze ją rozwaliłam zaraz po zdjeciu szwów to dlatego ona mi sie dłuzej bedzie goic.
Wkazdym bądz razie wracając do tematu spania, to chyba we mnie sie obudził instynk macierzyński i nie potrafilam zasnac mimo zmeczenia, zanim Dawidek nie zasnie. Dosłownie jak zasnął o 11 ja zasnełam, jak dziecko razem z nim. Spałam do ok 15, bo wrocił Marek. Za to dzisiaj miałam super dzien. Zasnełam o 4 ,wstałam ok 6, poszłam zaraz spac po wydojeniu, wstałam o 8 pomogłam chwile Markowi przy dziecku i pszlismy zaraz spac i wstalismy wszyscy o 13. Także wyspana dzisiaj.
Marek zrobił mi niespodzianke. Poprosił moja mame o to zeby przyjechała o 17 i posiedziała z małym a mnie zabierze na kolacje i do kina. Nic nie wiedziałam, jedynie co mi powiedział to zebysmy sie wyszykowali bo przychodzi gosc niespodzianka :-).
............i tak dzisiaj byłam na P.S. Kocham Cie, super film, taka inna komedia romantyczna niż zwykle. Polecam :-).
 
Pumi a Ty karmisz piersia tylko czy tez sztucznym??bo ponoc dzieci karmione piersia rzadko ulewaja i wymiotuja a czytalam ze jak sie tak dzieje to moze byc powodem np tego ze jest zbyt duzo pokarmu w piersi i dziecko za szybko je i sie nalyka za duzo na raz i tez powietrza:baffled:i ponoc trzeba odciagnac troche pokarmu przed karmieniem albo robic 1-2 przerwy na odbijanie :happy2:mam nadzieje ze w tym rzecz a nie cos powazniejszego!!!:no:
Basiu- tylko piersia karmie i mam bardzo duzo mleka i musze sciagac troche miedzy karmieniem bo bym dostala zapalenia cycow. Chyba masz calkowita racje i sprobuje zastosowac twoje rady.
Albi - mata dla kota rewelacyjna- chyba by zwariowal ze szczescia jakbym mu takie cos zafundowala.
A co do Dominiki i kota: pierwsze 3 dni- obserwowal speszony z daleka. Staralam sie caly czas poswiecac mu duzo uwagi zeby nie poczul sie odtracony i zazdrosy o mala. Teraz spi ze mna w moim lozku, raz zdarzylo mu sie ul;ozyc na przewijaku ale mu przetlumaczylam ze to juz nie dla niego, a do lozeczka malej nie wskakuje bo chyba wyczuwa ze tam juz jest inny lokator.
Raz rozczulil moje serce jak lezalam sobie z Dominisia na lozku a kot do nas przyszedl, ulozyl sie przytulajac do dziecka a broda oparl sie na rece malej. Szkoda tylko ze Dominisia wymachiwala reczkami bo kot sie zniechecil- ale nic sympatii zostala nawiazana. P.S. dobrze ze Pawel tego nie widzial- bo generalnie woli zeby Pumi sie nie zblizala do Dominiki.
A mi dzis laptop nie dziala i nie moge sobie lezec w lozeczku i klikac :-(
Uruchomilam z powrotem normalny komputer i niemoge sie przyzwyczaic do klawiatury hihih
 
Agnie, my mamy taką samą!! Martyna ciągle patrzy się i tak na lampę, juz w ogóle jak pali się światło to wariuje, a karuzela zeszła na drugi plan, chyba ze puszczę jej hologramy na suficie lecą, to też wpatruje się jak by ducha widziała!!
 
Witam witam!
My też mamy taką samą karuzele i Olisiowi się podoba bardzo!
Ale jaką mieliśmy wczoraj akcję............musieliśmy karetkę do małego wzywać!:-(Tak nam sie zaczął o 21 wydzierać, że głowa mała!Nic mu nie pomagało, ani Infacol ani noszeni na rękach ,kołysanie w wózku, foteliku.Jak Wam się pochwaliłam, ze zjadł tak dużo to potem do 21 nic nie chciał jeść- butelkę tylko do buzi dałam to sie darł w niebogłosy!.Zwymiotował o 20 , biegunkę miął..zielona woda sie lała.Pogotowie przyjechało o 23 , bardzo fajny doktorek młody(a jaki przystojniacha :tak::-D).Zbadał bardzo dokładnie Olisia.stwierdził ze troszkę mu tam w jelitach się przewraca.Powiedział, też że to może być początek jakiejś infekcji.Kazał obserwować i napić łyżeczką, żeby sie nie odwodnił.Zostawił skierowanie do szpitala gdyby coś sie działo.Ale na szczęście o 1 w nocy zjadł trochę........a potem zasnął.
Ja cała noc nie spałam tylko co chwila do małego zaglądałam.......ale rano dospałam.Dzisiaj jest ok., ładnie je i nie płacze:tak::tak::tak:.Ale pojawił mu się delikatny katarek.Zobaczymy co z tego wyniknie.We wtorek do lekarza, bo i tak wazenie nas czeka.
A wie sobotni wieczór miałam nie najlepszy:-(
 
Esterka, moze to ta wichura tak na Małego podziałała, ponoć jak jest wiatr to dzieci czują i nie chcą spać, a wczoraj ta Emma... całe szczęście dobrze się skończyło!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry