Witajcie mauski
wczoraj sie przywitałam ale nic juz nie odpisalam bo pol dnia spedzilam nad ubikacją:sick: mam do Was pytanie ,Czy tylko mi nadal dokucza wszystko co moze przesłaniac radosc ,bycia w ciazy czy inne przyszłe Styczniowe mamusie nadal to przerabiaja i nie jestem SAMA :-) koszmar ciagle jestem słaba, mam wrazenie ze chodzenie po domu to juz wyczyn , bezsennosc , brak apetytu i to dziwne uczucie kwasnej sliwny w ustach , myje zeby co 30 min bo inaczej mozna oszalec....
jutro ide do lekazra i mam nadzieje ze cos mi poradzi , i wskocze na poprzednie obroty bo ta próżnosc mnie dobija
jutro ide do lekazra i mam nadzieje ze cos mi poradzi , i wskocze na poprzednie obroty bo ta próżnosc mnie dobija
w domu roboty od zatrzesienia a ja ciagle umierająca
. Może jakis przyjemny temat zaczniemy na pocieszenie dla wszystkich z nastrojami, mdłościami i innymi przypadłościami?


.Moj maz nie chcial miec wogole dzieci a teraz juz mysli o drugim
zwlaszcza ty nie powinnas
.A ja z braku czasu odzywam sie tak rzadko.Na 7 rano biegne do pracy a prosto z pracy na praktyki, wracam o 20 lub 21 i padam na nos. ale jescze 3 tygodnie i z glowy .w grudniu przed swietami pozaliczam wszystkie egzaminy i koniec szkoly, hura!