reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Pumi przeslicznie wygladalyscie obie na chrzcinach .:tak::-)
spoznione WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA # MIESIECZNYCH SMYKOW:-):-):-)
ja tez jestem jeszcze jak baleron a raczj jak gruszka. twarz ramiona talia szczuple a reszta okragla.:tak:
 
reklama
bardzo cie podziwiam nasz pies zdechl w swieta bozego narodzenia ale byl juz stary i chory ale nie zdecydowalabym sie na pieska teraz tym bardziej ze maly bedzie kiedys raczkowal i wszystko wkladal do buzi i wogole.
 
ja mam 13letniego psa, który ciągle domaga sie pieszczot, przytulania i glaskania ijakoś daje radę, mam zas i dla Martyni i dla Kory, dostają po równo miłości :laugh2::laugh2: owszem trzeba będzie uważać jak dzieci zaczną raczkować i chodzić, ale myślę ze nie będize źle, zresztą przeciez teraz nie oddam takiego starego pieska, przywiązal sie do nas i my też
 
ja mam trzy pokoje z kuchnia ,i dlugi przedpokoj.oczywiscie piesek niebedzie mogl wchodzic do pokoju maluszka.mam tez dlugi plac wiec z wyprowadzaniem na dwr niebedzie problemu .oczywiscie na spacery znami tez bedziechodzil. co do raczkowania masz racje bede musiala jakos jeszcze o tym pomyslec zeby bylo ok.jastrasznie kocham zwierzeta a szczegolnie pieski.mysle ze bedzie dobrze tymbardziej ze to niebedzie juz taki malutki piesek.ja mialam jak moj brat mial malutkie raczkujace dzieci i niebylo problemu a mieszkalismy wtedy razem .niechorowaly przez to .takze mysle ze bedzie dobrze.
 
Uważam, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko jak się wychowuje z jakimś zwierzątkiem....od małego się uczy,że trzeba dbać o zwierzątka .
Mojej koleżanki dzieci mają w domu 2 koty, psa, chomiki i świnkę.....jak byly małe i raczkowały to nic im nie było.Trzeba po prostu częściej sprzątać
Sama bym chętnie wzięła jakiegoś pieska.za kotkami nie przepadam:-)ale mąż alergik więc możemy zapomnieć......ale jak Oliś będzie mila z roczek to mu kupimy chomika albo świnkę albo os tam innego małego:tak:
 
nie skoro juz go macie to jasne ze nie tez w zyciu bym nie oddala mojego ale napewno na nowego bym sie nie zdecydowala bo psa trzeba poznac i na odwrot i przyzwyczajac do wszystkiego jest troche roboty ale dlatego mowie ze podziwiam bo ja bym, nie miala tyle sily i cierpliwosci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry