Mojej psiapsióły synek Marcelek urodził sie i wazył 3400 a w wieku 5 miesiecy wazył 9600 - tylko na mleczku Kariny był. Jak chodziła do pediatry to babka do nich, ze wazy dobrze bo przeciez to od mleka mamy. Tylko, ze Karinie to nie dawało spokoju, niby Filip jej maż jest poteznyej budowy i ona jako dziecko tez była pulchna ale nie tak potezna (teraz ma 168 cm i wazy 48 kg). Postanowiła isc do lekarza prof jak była w Elblągu u swojej mamy. Jak on zobaczył Marcela to powiedział, ze ukatrupiłby chyba te pediatre, ktora powiedziała, ze dobrze wazy.
Kazał jej natychmiast odstawić od cyca bo jak powiedział, nie zawsze mamy mleczko jest zdrowe dla dziecka i nawet moze do prowadzic do cukrzycy jak tak bedzie tyc.... pare dni temu Marcel przeszedł operacje (on ma 9 miesiecy teraz) od ciezaru jaki miał zrbił mu sie cos przy odbycie. Musieli mu to chirurgicznie zamknąc wewnątrz.
lekarze swoje gadają a my jestesmy mamusiami i lepiej znamy nasze dzieci. Ja zaczełam dawac zupki, deserki itp, od 4 miesiaca, chociaz niby zalecane od 5 (po skonczonym 4 miesiacu) ale Dawid je lubi, dobrze rosnie, nie ma alergi. Jak bylismy teraz na badaniach to dr powiedziała, ze za dwa tyg mozecie zaczac podawac, mafefke, jabłuszko itp a ja, ze juz mu od 3 tyg podaje i nic sie z nim nie dzieje a ona na to, ze jak sie nic nie dzieje to OK. Mleko kolejne jest bardziej kaloryczne, dlatego bym nie zaczynała od niego, zwazywszy, ze ty jeszcze sztucznym mlekiem nie karmiłas, wiec przynajmniej miesiąc powinnas mu podac jedynke ale to moje zdanie i tylko dobra rada a nie nakaza.
