reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
aga a w dzień jak Wiktor zasypia???

nina jestesmy tu od końca maja a początek czerwca, mała urodziła sie w lesznie, moj Michał już tu kilka lat pracuje a my tylko dołączyłyśmy do niego
 
reklama
nina jak dla mnie to super, podoba mi się, mam tu koleżanki:tak: z dziecmi i bez dzieci, mamy gdzie isc na kawke,na spacer, choc nie powiem,ze nie tesknie za Polską,bo tęsknie i to strasznie,ale narazie zostajemy tutaj. dobrze ze skype istnieje:-)
 
fajnie, że wam się tam układa, w sumie trudno pewnie na poczatku było się zaklimatyzować w obcym kraju! moja siostra jak pojechała do irlandii to przez pierwsze 2 miesiące ryczała bo tak bardzo tęskniła i tak obco się tam czuła!
teraz jauz jest lepiej przyzwyczaiła się.
dobzre, że masz przy sobie mała i swojego M na pewno jest ci łatwiej i tak nie tęsknisz za rodzina w Polsce!
a moja siostra przylatuje za tydzień, jedziemy wybierac suknię slubna bo w lipcu wychodzi za mąż!:-D
 
nina chyba każdy ryczy, ja też wyłam jak bóbr, teraz też czasem jest mi przykro i smutno,ale pocieszam się ze niedługo do Polski wracamy bo święta... a sukienki polecam FARAGE:tak:
 
ja tez ryczalam! a jakie tasiemcowe listy pisalam....do wszystkich! Wtedy jeszcze netu nie bylo i skypa i nawet telefon hmm...minuta kosztowala 3 dolary!!!
 
Ostatnia edycja:
dobrze, że teraz jest internet, i tańsze rozmowy, zawsze jest kontakt z bliskimi których mamy zagranicą! nie wyobrażam sobie nie móc pogadac z siostra na gg albo przez telefon!!! rozmawiamy kilka razy w tygodniu, przed jej wyjazdem byłysmy ze soba bardzo zżyte!
 
no ja wtedy bardzo cierpialam. czulam sie jak w klatce a poza tym przez ten okres czasu wyidealizowalam sobie zarowno polske jak i znajomych....czar prysl po mojej pierwszej wizycie 11 mc pozniej....wyleczylam sie i postanowilam ze jezeli zdecydowalam zyc na obczyznie to musze zaczac inaczej myslec i zyc jutrem a nie wspomnieniami ze studiow, miasta w ktorym mieszkalam itp...Mozna to nazwac ze odcielam toksyczna pepowine :)
 
reklama
Własnie gdybys miała w planach powrót do Polski to byłoby zupełnie inaczej, teraz masz inne zycie i w innym kraju!
moja siostra na szczęście chce wrócic, na szczęście dla nas ( dla mnie :-)) nie wyobrazam sobie, ze miałoby byc inaczej, ona tam wyjechała za lepsza praca, jest ze swoim przyszłym meżem więc na pewno jest jej łatwiej a do nas wróci za kilka lat!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry