Anja78 wsolczuje....
moja siostra w tym roku wyjechala z swoimi dziecmi na stale do USA....
w marcu polecialy dzieci- 9 i 15 lat...
15 latka rozpieszczona i za nia raczej nie tesknie, ale za 9latkiem.... wiecie ja Go pilnowalam od niemowlaka, zajmowalam sie nim, jeszce teraz mieszkali 2 lata z nami.... tesknota potworna a oni dopiero przyjada w przyszlym roku na moje wesele( cwana jestem co- ucieklam sie do takiego sposobu, zeby tu przyjechal- hihihi)
Siostra dzis dzwonila do mamy i opowiadlaa, ze Artura(tego 9 latka) wzielo na tesknote... i wiecie co maly szcyl powiedzial??? : mamusiu przeciez babcia z dziadziem( czyli moi rodzice) nie musze sie teraz Gosia opiekowac i mogliby nas odiwiedzic.... a pare tygdoni temu powiedzial mojemu tacie, zeby przyjechal do Niego jak sie dzidzius urodzi, bo miala przyjechac moja mama, ale ze dzidzia bedzie, wiec Ona musi zostac, bo ja sobie sama nie poradze- hihihihihi.... taki gowniarz....
dziwne sa tekie spotkania Pumi, jak moja siora wrocila po 6 miesiacach to bylo jakos inaczej- ale chwilke, pozniej jak zykle sie klocilysmy itp...