jagna25
Mama Celinki ;)
Nina spokojnie, Celinka ostatnio z krzesła spadła , a były koło niej 4 dorosłe osoby. Nawet nie zauważyliśmy kiedy poleciała. Spadła na rączki i tak wyhamowała. Po za tym moja kuzynka łapała synka jak z progu w sklepie leciał, to skończyło się na 3 szwach u małego i jej rozbitym kolanie, prawdopodobnie jak by poleciał na rączki to by mu się nic nie stało, a on się obrócił i tyłem głowy uderzył.Aga mały w porządku, przed wyjazdem wypił mleko a w czasie jazdy jadł paluszki a on wogóle teraz nie gryzie tylko łyka i tymi paluszkami zwymiotował bo chyba mu stanęły i go wytrzęsło. potem było ok. ale po południu mieliśmy wypadek mały wyleciał z kojca podciagnał sie tak, ze sie wychylił i wypadł na szczęście nie było wysoko i twardo ale guza ma a ja ryczałam godzine bo to widziałam i nie zdażyłam go złapać!szok ja ja się wystraszyłam!!!
![]()
Zresztą u nas był lekarz który mówił, że jak dziecko nie zje tony piachu i nie rozbije z 5 razy głowy, to to mumia a nie dziecko. Fajny był ten lekarz szkoda, że nie żyje. Kiedyś przepisał babci która go codziennie nachodziła 5 dyskotek;-)
Dziewczyny, Wasze maluchy miały ciężką noc??
Celinka nie spała od 12 do 2:30, nie mogła zasnąć, rozebraliśmy ją do samego bodziaka i i tak to nie pomogło, woda do picia też była bee, dopiero kaszka pomogła, ale i tak po zjedzeniu kaszy po godzinie zasnęła. Myśleliśmy, że to angina ją męczy ale ma czyste gardło:-)

od rana jeżdziłam z mama i szukałam butów dla babci bo ona ma bardzo spuchnięte nogi i prawie nie chodzi niczym wszystko załatwiłysmy była 13.00 a ja od rana bez kawy
:-