A
aOLA
Gość
Albiniec smecta wegiel i suszone jagody Wszystko dostępne w aptece Co do stosowania spytaj farmaceutki
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

bylo pikne slonce !dwa dni sie nie odzywala ale potem zmiekla i juz sie nie wtracala a mieszkam razem z nia i obydwie jestesmy uparte





ona tez jest w ciąży i coraz bardziej się denerwuje.


:-):-):-)







a i tak nie zawsze jest to co chcesz dlatego zamówiłam na necie hihi.



Jak ja ci zazdroszczę,że z mężem na zajęcia do szkoły rodzenia chodzisz...W tej naszej mnie położne wcisnęły na rano.Ja nie wiedziałam,że tam trzeba się tak szybko zapisywać!Już nie ma miejsc na popołudnie w styczniu!
No i mężuś mój nie może ze mną chodzić...Jak jest więcej dziewczyn samych to jest ok.Ale wczoraj byłam sama jedna bez partnera!Ostatecznie nie mam co narzekać bo się mężuś żywo interesuje co się tam dzieje,ja dostaję dla niego specjalne ulotki skróty z lekcji no i w dodatku mężuś stosuje się do tzw.zadań domowych 
Uważam,że to bardzo słodkie.A mężuś przejął się tak,że teraz nie może się zdecydować na żadną pioseneczkę...Za to drugie zadanie spodobało mu się jeszcze bardziej.Panowie mają przygotować dla nas obiadki ściśle przestrzegając diety stosowanej przy karmieniu piersią.Następnie mają spisać przepisy i przekazać je "dalej" czyli innym panom z grupy.No a że moje kochanie radzi sobie doskonale w kuchni(czasem mam wrażenie,że gotuje lepiej ode mnie!) to już zaciera rączki jak sie będzie mógł popisać...I dobrze!Ja będę miała wyżerkę
mniam,mniam,mniam...




a my kiedy mamy anemie to ciężko potem z niej wyjść po porodzie a tu jeszcze trzeba dziecko karmić.
a mnie ten mój gin, juz nie będę przeklinać na niego, nie ma sensu, nic nie powiedział jak miałam już 11. Teraz mi przepisał inne żelazo jakiś sorbifer czy że niby może będzie się lepiej wchłaniać.




a meble kuchenne miały być w 2 tygodnie a były po pięciu. ale jak przyjechały to dałam w kość montażystom hihiihi. tak ze kilkakrotnie jechali do zakładu i poprawiali co nie było za bardzo do poprawy ale powiedziałam, ze grosza nie zapłacę. i cały dzień do późnych godzin wieczornych montowali mi meble hihih. mówiłam , ze fachowcy mają ze mną kiepsko hihihi