reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Albiniec ja też się zaczynam bać, już tylko 45 dni mi zostało!!!!!!!!!!:szok:
Ale nie możemy sobie pozwolić na strach, takie nastawieni nie ulatwi nam porodu, będziemy zestresowane przy porodzie i będzie nam ciężko
A więc od dzisiaj mamuśki pozytywne nastawienie!!!!!!!Będzie dobrze, wszystkit urodzimy zdrowe dzieci i nie ma co się na zapas martwić!:-)
 
reklama
Nie chce mi sie suwaka poprawiac ale tam jest bład bo wg OM to mi zostało 49 dni a wg USG 45 dni do porodu, wiec sie zbliża szybciutko. Jakos i ja i mąż mamy przeczucie, ze jeszcze w grudniu młodego zobaczymy. W sumie nie miałabym nic przeciwko temu.
 
U mnie jest podobna róznica wg Om mam termin na 26 stycznia a wg USG na 9 stycznia wiec musze byc gotowa od poczatku stycznia ale tak jak kiedys ktos powiedział wojny i porodu nie da sie przewidziec
 
No, ja też na wszelki wypadek już od początku będę zwarta i gotowa :-) Cholera by wzięła z tymi terminami, a to z tą wojną i porodem to nam ostatnio położna na szkole rodzenia mówiła ;-)
Czas do szkoły :-P
 
Hej
Szczypawka- ja tez miałam niedowage w ciąży. Teraz mam 7 kilo na plusie. Nie martwie sie za bardzo bo skoro lekarz mowi,że wszyustko okej to nie ma sie czym przejmowac. Zreszta zobaczymy dzis, bo ide do lekarza.
Sylka- ja tez mam termin na koniec stycznia wiec jakby co to bedziemy razem siedziec jak na szpilkach jak juz wszystkie sie rozdwoją;-)
Albiniec- ja tez chyba bede miałą cesarkę. Poczatkowo cieszyłam sie z takiego rozwiazania ale teraz juz sama nie wiem...boje sie..bo jak mnie potna to sie ruszyc nie bed mogła
Momi- duzo zdrówka dla malenstwa. szczescie w nieszczesciu, że tak to sie skonczyło...A ty sie teraz zrelaksuj i pomysl sobie,że wszystko juz jest dobrze i nie ma co sie przejmowac...
Pumi- moze to i dobrze,ze nie organizujecie swieta u was. Przynajmniej nie bedziesz musiała zapierniczac jak mały traktorek zeby wszystkim dogodzic
 
Agnie termin porodu najbardziej prawdopodobny jest z ostatniej miesiączki, a jeśli dokładnie nie pamiętamy kiedy była to wtedy z pierwszego USG jakie miałyśmy robione.Bo do 12 tygodnia ciąży wszystkie dzieciaczki są takie same, a potem to już rosną po swojemu:tak:
U mnie z miesiączki wychodzi 4 styczeń a z USG 6 więc różnica niewielka.Muszę od połowy grudnia już być przygotowana:-)
 
Asia ja sie nie boje cc bo bedzie mnie bolec a raczej boje sie o rożne inne powikłania. Najwieksza schize załapałam jak te 4 panie w Krakowie zachorowały na Sepse po cc, jak pielegniara zaraziła je paciorkowcem złocistym.
Dziewczyny, co z którą nie gadam to mowią, ze bol do zniesienia. Dają zresztą czopki przeciwbolowe i ujdzie z bolem a codzinnie boli coraz mniej a po 3 dniach prawie juz nie czujesz bolu.
 
Momi, kochana nie stresuj sie, z malutka bedzie wszystko ok;-)duza i silna wiec da rade,a takie przezycia odbija sie na twojej coreczce.

No i ma sie inne refleksje, ja dobieram buciki do spodenek, kocyki do scian jak ten oszolom a tu o co innego chodzi, niestety w pracy mam staly kontakt z rodzicami dzieci z porazeniem mozgowym albo po wypadkach ( sprowadzam sprzet rehabilitujacy ) mamy jedna rodzine z 4 dziecmi i wszystkie na wozkach, jakas cholerna wada ktora sie ujawnia po 10 roku zycia:no::no::no::no::no::no:masakrra. wlasnie tu lezy moj najwiekszy stres, ze nie moge spac po nocach, w cholere ,ze mi tylek rozerwie przy porodzie na 1000czesci i bede miala zwisajacy brzuch.....zeby tylko dziecko bylo zdrowe i sprawne,
niech mi nawet potem da popalic, ze nie bede spala przez 2 lata...dlatego jak jeden dzien Nadia jest "spokojniejsza" w brzuchu ja schizuje jak cholera:confused:
 
reklama
Anja masz racje:tak: ja drze za kazdym razem jak dzwonie do szpitala lub tam jade. Lekarze mowia ze wszystko w porzadku i pod kontrola, ale maly ma problem np. z oddychaniem, niby jak wszyskie wczsnaki; Ale to mnie nie przekonuje. Chybabym zwariowala jakby mu sie cos stalo.
A bol, dzis wydaje mi sie, ze nie bylo go wcale, a to nie prawda:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry