G
goscinnie
Gość
Helenka, wiec ja mam tak OM 04-04, wiec termin na 9 stycznia. Wg ost USG 5 styczeń a 11 styczen to z wyliczen kalendarza "jakiegoś tam". Naukowcy-ginekolodzy z USA wymyslili sobie coś takiego ze do daty OM dodaje sie 7 dni i odejmuje 3 miesiace i wychodzi termin porodu. Tym kalendarzem posługuje sie moja Ginka. Tylko,ze wiadomo, ze jak bedzie cc to bedzie nieco wczesniej bo moj łobuziak jest poprzecznie ułożony.


) ale nie wiem czy bedzie usg. Chce go poprosic o KTG bo te skurcze mnie niepokoją...

pozatym jak mu mowie ze mnie denerwoje to on mowi ze jestem przewrazliwiona i za bardzo biore wszystko na serio Wiec to wszystko to tylko zarty
? aja glupia sie nie domyslilam