reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Z kazda mama jakies problemy-nie da sie ukryc :-D Moja mamunia mieszka 1000km ode mnie.I caly czas chce miec wszystko pod kontrola,wplywac na kazda nasza decyzje itd.Poza tym nie daje sobie wytlumaczyc,ze to nic innego jak zwykle wtracanie sie!:wściekła/y: Przewaznie w koncu jej mowie,ze jak ma jakis problem to niech zadzwoni do mojego mezusia i z nim sobie na ten temat pogada.Cale zycie mamunia probuje sie do wszystkiego wtracac i cale zycie robie wszystko tak jak chce.I tak mi sie widzi,ze to sie juz nie zmieni...Kolejnym problemem jest jej maz.Ja powiedzialam juz,ze moje dziecko ma 2 wspanialych dziadkow-fakt ze obaj ie zyja ale to sa dziadkowie i nic tego nie zmieni.Zreszta ten parszywiec im do piet nie dorasta...Wiec pozostanie dla malej "panem Zbyszkiem" i na zadnych dziadkow ja sie na pewno nie zgodze!!!!:wściekła/y::angry: Nie myslcie sobie,ze jestem wredna...Dodam tylko,ze on juz kreci nosem,ze jak przyjada na swieta to bedzie musial wychodzic na papierosa bo w domu sobie palenia nie zycze.Jak byli latem to palil w domu i byl nawet na tyle bezxczelny,ze wszedl do nas do pokoju!Wowczas dostalam juz ataku szalu a nastepnie zostalam za plecami ochrzczona furiatka...Jestem zla do szpiku kosci,nie da sie ze mna w zaden sposob porozumiec-przeciez on juz tyle lat probuje....I w ogole :wściekła/y: Z kotem tez mu sie nie udaje jakos dziwnym trafem porozumiec bo regularnie pozostawia mu kal w jego walizce :-DJuz 3 raz z rzedu!

A tak z innej beczki zupelnie...Znow mam dzis mdlosci i wymiotuje od rana.Ja juz naprawde przestaje wierzyc,ze to sie kiedys skonczy......
 
reklama
Szczypawka wyczytalam ze mdlosci w tym okresie ciazy sa powodowane uciskiem dziecka na zoladek.

Ja do pomocy nie chce nikogo. Chce pierwsze miesiace spedzic sama z dzieckiem . Moja mama przyleci pewnie z tata na tydzien jak ich zaprosze na chrzciny a tesciowa pewnie bedzie chetna przyleciec jeszcze przed porodem ale ja nie zniose wiecznych zlotych rad i wtracania sie. Poza tym znowu to skrepowanie- ani cycka wystawic zeby swobodnie Dominike nakramic ani krocza wywietrzyc po zszywaniu.... Ehhh niestety na niektore decyzje nie mam wplywu i jak sie tesciowa zadeklaruje ze przylatuje - to nie moge jej z domu wyrzucic
 
Ja tez czytalam,ze to przez nacisk.Ale to dotyczy kobiet,ktore w 2 trymestrze przestawaly wymiotowac...A ja lece rowno juz 8 miesiecy!Czsem ta gospodarka hormonalna niestety tak dziala.W prawdzie zdarza sie to niezmiernie rzadko ale jak widac mam szczescie i naleze do tego niewielkiego procentu kobiet,ktore po prostu "tak maja".
Moja mamunia przyjedzie na swieta.Takie byly ustalenia i tak bedzie.Ja spodziewam sie urodzic przed swietami...wiec akurat przyjedzie mi "pomoc przy dziecku".Tak sobie wykombinowalam,ze jak najchetniej przyjme wszelka pomoc byle byla konstruktywna-proponuje przygotowanie i zamrozenie wielkiej ilosci lekkostrawnych,niewzdymajacych posilkow :tak: Bo z takim malenkim dzieckiem to ja najpierw sama musze sie przeciez "oswoic" :-D
 
przypomnialam sobie jak tesciowa mi mowila ze ona tez chyba w drugiej ciazy wymiotowala do konca i godzine przed porodem jeszcze wisiala nad muszla.
Szkoda mi cie - ja mialam takie atrakcje przez 4 miesiace i niemilo wspominam te dolegliwosci.
 
No dzieki :happy2: Teraz to juz i tak jest lepiej bo tylko raz na jakis czas.Ale pierwsze miesiace to bylo dzien w dzien po kilka-kilkanascie razy.Wiec teraz jakos wytrzymuje...Wazne,ze mam dobre wyniki,ze dzidzia zdrowa.Dla mojej Zuzi wszystko zniose! :tak: I tak sie tylko pocieszam,ze za 2 miesiace to juz nawet nie bede pamietac o tych mdlosciach! :-D
 
Ja pierwsze 16 tygodnie wspominam koszmarnie. Te moje niekontrolowane torsje, potrafiło byc dobrze az tu nagle w ciagu, dosłownie kilku senkund blee. Tyle razy mi sie zdazyło, ze nie zdąrzyłam dobiec do łazienki:zawstydzona/y: a jak wymiotowałam to nie nadążałam z wypluwaniem......az szkoda mowić i do tego w 9 tygodniu ciaży do 10 tygodnia ból głowy, codziennie, rano, dzien, połunie noc nawet na kilka sekund nie przechodził i jeszcze te torsje. Cos potwornego.
Dzisiaj i wczoraj tez mam jakies dziwne akcje z wymiotami. Tzn mam nudnosci i ciągnie zeby isc i wymiotowac i jeszcze te bole z prawej strony pdbrzusza.:-(

P.S. moja przyjaciółka wymiotowała całą ciąże i jak rodziła to tez.
 
ja ciaze wspominam super odpukac jeszcze 7tygodni zostalo, mam nadzieje ,ze tak bedzie do konca, jezeli porod bede miala ok i dam rade zalatwic sobie ZZO to moge miec jeszcze z 2ke dzieci, lubie byc w ciazy!!!!:-)
 
Anja- tez lubilam byc w ciazy dopoki nie rozroslam sie do rozmiarow mega slonia. Nawet Patryk - syn mojej przyjaciolki wola na mnie ciocia slon . jeszcze 2 miesiace sie przemecze. Codziennie teraz robie sobie spacerek 40 minutowy szybkim krokiem - zeby zachowac resztki sprawnosci fizycznej.
Co do niekontrolowanych wymiotow to ja sobie nazygalam raz do wanny podczas kapieli bo nastapily gwaltownie i niespodziewanie. Ale to nic- moja kolezanka zwymiotowala do talerza z obiadem hihihihi
 
reklama
ja wymiotow nie mialam tylko mdlosci mnie meczyly ale po14 tygodniu wszystko ustalo i dobrze znosze ciaze. wiadomo czasem zgaga pomeczy ale to normalne. no mialam przykry wapadek w 20 tygodniu gdy grozil mi przedwczeny porod ale tydzien w szpitalu wszystko zaspokoil i teraz czekam jeszce niecale 7 tygodni na porod :-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry