upieklam ciasteczka swiateczne, gotuje grzybowa, lazanki, zrobilam kompot z suszek, gotuje kapuste do grochu. P gotuje kapuste do lazanek, robi sledzie z cebula .... ogolnie to ze 3 razy zrobilo mi sie juz slabo bo w kuchni panuje temperatura jak na wulkanie. Ostatnie swieta jakie przygotowuje!!!!!
gdzie jeszcze 6 karpi, pierogi z serem, z kapusta i grzybami, barszcz........
jutro trzeba skrecic duuzy stol, wyprasowac obrus, jechac po ciasta, meza do fryzjera wygonic, jechac do zoologicznego po sianko pod obrus, wyciagnac serwis z szafy i go wymyc..... zrobic sobie paznokcie, fryzure, odkurzyc na ostatnia chwile.....