A ja się właśnie zastanawiam czy po raz kolejny zmienić gina, bo już raz go zmieniłam, ale tylko z takiego powodu że przyjmował tylko 2 razy w tygodniu, ale normalnie była bardzo miły i służył radą oraz informacją. Bałam się że jakby co to nawet go w mieście ni będzie.
Teraz chodzę do takiego (ma bardzo dobra opinię) ale jest jakiś taki gburowaty, nie to że nie miły, ale jak sie pracuje po 16 godzin dziennie. A ja wybierałam sie na wizyty zawsze około 20 to chyba nie mam sie czemu dziwić, że człowiek ledwo żywy.
za 2 tygodnie idę na wizytę i mam mieć badanie usg pod katem wad genetycznych. Czy któraś z was już to miała. Na czym ono polega?