Normalnie g... w płynie patrząc na lewy dolny róg. Mam nadzieję że zdjęcie robił ktoś inny, nie wdychaj tego swiństwa
Znajomi wrzucają, ja w te upały nawet się nie zbliżam do Wisły. Złapie jakieś cholerstwo i będę mieć problemy w ciąży.
Wodę piję butelkowaną, ja mam tyle szczęścia, że jak na rasowego wieśniaka z pod lasu przystało mam w własną studnie. Dziś była zabawa w średniowiecze, wężem ogrodowym lałam wody do garów, gotowałam na gazie, a potem do miski mi mój niemąż zaniósł mi to do wanny. On sam się myje normalnie w kranówie, ale mi wszyscy odradzają puki co. Dobrze, że mam tą studnie bo upały po 30 stopni, a królików 12 i 2 koty też muszą coś pić.
Właśnie mój czyta, że na 90%, jesteśmy w 40% szczęśliwych płocczan, którzy pobierają wodę ze studni głębinowych a nie z Wisły. Uff...
Co do rzeczy dla dziecka, na pewno będę planowała zakup zapasu chusteczek do wycierania tyłka, pampersów, kosmetyków, niania z kamerką mi się marzy, karuzela z hologramem

chyba bardziej dla mnie niż dla dziecka. Ale z tym na spokojnie.
Obecnie myślę nad modą ciążową. Jakieś fajnie legginsy by się zdały. 3 galerie i w tych sieciówkach nie ma nic...
Czekam do 10, żeby zobaczyć, czy hajsy dostanę normalnie.