reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Mój mężu jest ze mną na każdym badaniu. Codziennie pyta jak wróci z pracy czy mała kopała :) Każde badanie usg przeżywa. Kupiłam pierwsze bodziaki dla małej to jak mu pokazałam to miał łzy w oczach. Ma zupełnie inne podejście niż 9 lat temu jak byłam w 1 ciąży. Wtedy tak nie przeżywał. Podchodził do tematu bardziej racjonalnie, teraz widać ze emocjonalnie :)
 
Salsa nawija internetowym slangiem :P To znaczy "Tobie"

Mój też bardzo przeżywa, jak matka przychodzi do nas z całymi reklamówkami ciuszków to, ja leże znudzona na kanapie, a on leci, ogląda, cieszy się, mówi, jak się doczekać nie może. A ile już ma planów co będzie robił z tym dzieckiem. Dlatego strasznie żałuje, że ani razu nie był, ze mną na USG.
 
Powiedzcie mi, zadzwonilam do poloznej bo boli nnie jajnik i mam krótkotrwałe bole podbrzusza, mam nadciśnienie od nerek, mierze ctk dobre, mialam bialko-mocz w 1 trymestrze nie mam. Kazala przyjść, a ja mam "morala" ze moze to nic a ja wymyślam, jak myslicie?
 
Jak Cię boli lepiej idź dla swojego spokoju. Oszczędzisz sobie stresu i czytania w Internecie. Ja ostatnio też się wahałam ale czego się nie robi dla dziecka :) u mnie tak, jak mówiłam głupi zrost po operacji z dzieciństwa, nie żałuję, że poszłam.
 
Jak Cię boli lepiej idź dla swojego spokoju. Oszczędzisz sobie stresu i czytania w Internecie. Ja ostatnio też się wahałam ale czego się nie robi dla dziecka :) u mnie tak, jak mówiłam głupi zrost po operacji z dzieciństwa, nie żałuję, że poszłam.
Dziękuję :) ja tez musze nie żałować, nie widze problemu zapłacić za wizyte chociaz dr nie przyjmuje prywatnie, najwyżej bede panikara, zanm sie tylko na kardiologii na ginekologii wcale a dzidzia tez 1 i nie wiem co jest normalne...
 
Dziękuję :) ja tez musze nie żałować, nie widze problemu zapłacić za wizyte chociaz dr nie przyjmuje prywatnie, najwyżej bede panikara, zanm sie tylko na kardiologii na ginekologii wcale a dzidzia tez 1 i nie wiem co jest normalne...
Ja chodzę prywatnie, i też cokolwiek zaboli pisze do mojej gin i lecę na wizytę. Ogólnie chodzę co tydzień na usg. Też się śmieje że moja gin pewnie ma mnie dosyć i uważa za panikare. Ale czego się nie robi dla dzidzi :-) :)
 
Ja chodzę prywatnie, i też cokolwiek zaboli pisze do mojej gin i lecę na wizytę. Ogólnie chodzę co tydzień na usg. Też się śmieje że moja gin pewnie ma mnie dosyć i uważa za panikare. Ale czego się nie robi dla dzidzi :-) :)
Chodze również prywatnie, oboje ginekolodzy osobis wiedzą ale gin prywatnie odwolal wizyte gdyz wezwali go na dyżur do szpitala, on zaś na nfz nie przyjmuje ona prywatnie, chodze jescze na patologie ciazy ale tam tj masakra nawet ja jako sluzba zdrowia trace zdrowie idac do nich. Mam 3 usg na miesiac. Biore 20 tabletek na dobre i juz sie boje brac kolejnych...
 
reklama
[emoji23] skróty myslowe [emoji12]
Na czerwonym jak stoje to pisze na bb. Wiec sie streszczam
Salsa nawija internetowym slangiem [emoji14] To znaczy "Tobie"

Mój też bardzo przeżywa, jak matka przychodzi do nas z całymi reklamówkami ciuszków to, ja leże znudzona na kanapie, a on leci, ogląda, cieszy się, mówi, jak się doczekać nie może. A ile już ma planów co będzie robił z tym dzieckiem. Dlatego strasznie żałuje, że ani razu nie był, ze mną na USG.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry