pscolamaja1
Aktywna w BB
Może i ja się dołączę, ale jak na razie to nie nadążam czytać :-) zaprowadziłam dziś synka do przedszkola i znów płacz, już nie wiem jak z tym mam sobie radzić bo to już trzeci tydzień przedszkola a codziennie to samo :-(
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Witajcie,
i niestety w końcu i mnie chyba dopadła jakaś infekcja ginekologiczna:-( Wcześniej jak odczuwałam jakiś dyskomfort lekarz nic mi nie przepisywał bo twierdził że wystarczy np jakaś płukanka nagietkiem i lactovagical. Ale teraz to nie pomaga...............Stosowałam globulki vagical (z nagietka) i było ok. Zakupiłam dziś tantum rosa do płukania i krem clotrimazol i zobaczymy czy wysiedzę.......Kurcze nie mogło się to przydarzyć na koniec miesiąca zgodnie z wizytą? Teraz nie mam kasy już na pryw. wizytę....Ech....................Macie może jakieś "domowe" sposoby na przetrwanie tygodnia?
Mzetka nie chcialabym byc upierdliwa ale sugerowalabym jednak wizyte u lekarza. Przez internet to ciezko okreslic co masz na mysli mowiac 'infekcja'',jakie masz objawy?Bo dyskomfort to troche malo by stawiac diagnoze i doradzac. Wiesz,ze w ciazy flora bakteryjna naszych dolnych partii ciala bywa niewystarczajaca i niestety jestesmy bardziej narazone na atak bakterii,wirusow,grzybow,drozdzakow i innych paskudztw.A niestety czasem powazna infekcja ma wplyw na dziecko. Lepiej na zimne dmuchac....
Powodzenia:-)

Niestety trzeba iśc na 12:00 do pracy:-(Głowa znów boli, gardło jakies zawalone:-
Życzę wszystkim miłego Dnia i samych dobrych wiadomości.Będę walczyć dzielnie:-)
A tak z innej dziedziny. Czy któraś z Was odczuwa silne bóle podbrzusza przy chodzeniu albo przy ruchu? Na ostatniej wizycie lekarz po dokładnym przebadaniu mnie stwierdził, że:
1. przyrost wagi od początku ciąży 3 kg ale na początku spadki a teraz przyrost "od wizyty do wizyty" to "szok" dla mojego ciała, bo urosła mi ciąża a nie ciało....
2. ból jest spowodowany słabymi wiązadłami a to może być efekt mojej słabej kondycji.......
Nie do końca trafia do mnie 2-gi argument bo to że nie jestem sportsmenką to chyba nie oznacza że totalnie nic w życiu fizycznie nie robię i teraz muszę cierpieć..... Niestety to dokucza mi bardzo.......Nie dostałam żadnych leków na to a nospa mi nie pomaga..... Próbuję ćwiczyć, ruszać się zgodnie ze wskazówkami dla ciężarówek ale łzy lecą mi z bólu......Leżeć nie leżę, bo pomimo, że jestem na zwolnieniu, mam 1 dziecko "do obsługi", sprzątanka, obiadki, zakupki itp.